Pakty i układy w międzywojennej Europie – perspektywa historiozoficzna

Pakty i układy w międzywojennej Europie – perspektywa historiozoficzna

Polityka od wieków fascynowała uważnych badaczy. Wywoływała całą gamę emocji: radość, obawy, szyderczy śmiech, ironię, powagę, dumę… Szczególnie interesującym czasem w Europie był okres między dwiema wielkimi wojnami: lata 1918-1939. Poniższy artykuł dotyczy paktów i układów międzynarodowych we wspomnianej czasoprzestrzeni. Problemowy charakter wywodu został oparty o próbę wytłumaczenia poszczególnych porozumień. Towarzyszy im propozycja zastosowania perspektywy historiozoficznej, pozwalającej odnaleźć się i zrozumieć mnogość międzynarodowych umów w analizowanym okresie.

Na przestrzeni lat kolejne publikacje złożyły się na bogatą bibliografię dotyczącą paktów zawartych w czasie między dwiema wojnami. Jako przykład podać można Londyn-Berlin 1918-1939. Niemcy w brytyjskiej polityce zagranicznej Marka Baumgarta[1] czy Politykę i koncepcje polityczne Gustawa Stresemanna wobec Polski 1915-1929 Piotra Madajczyka[2]. Warto również przywołać podręczniki dotyczące ogólnej historii XX stulecia, m.in.: Historię powszechną: wiek XX  Tomasza Schramma[3] czy Historię powszechną XX wieku Antoniego Czubińskiego[4]. Wydano również pozycje omawiające poszczególne konferencje, np. Locarno z perspektywy siedemdziesięciu lat. Materiały z konferencji, która odbyła się w Szczecinie 19 i 20 października 1995 roku wydane pod redakcją Marka Baumgarta[5]. Swoistego podsumowania dokonał Jan Karski, wydając książkę Wielkie mocarstwa wobec Polski 1919-1945. Od Wersalu do Jałty[6].

Perspektywa historiozoficzna

Chcąc dostatecznie omówić problem, należy zagłębić się w psychikę poszczególnych aktorów wydarzeń, okoliczności geograficzne, zagadnienia z zakresu politologii, motywy jawne i ukryte oraz filozofię polityki w perspektywie historycznej, składającą się na swoistą historiozofię. Od niej właśnie należy wyjść.

Jednym z wielkich umysłów historii świata był Georg Hegel. Jako podstawę stworzył dialektykę, opartą na prostym schemacie:

teza + antyteza => synteza (będąca nową tezą) + …

i tak dalej, w nieskończoność. Na podstawie tego Hegel wypracował analogiczną filozofię dziejów[7]. Opierając się na jego dorobku, zauważyć można, że ów schemat jest adekwatny do zrozumienia kolejnych paktów i układów. Wówczas teza jest zastanym stanem, antyteza – propozycją paktu czy układu, a synteza staje się nową jakością, będącą efektem układu oraz matrycą do kolejnych umów. Dla przykładu:

koniec I wojny światowej + spotkanie w Wersalu => powersalski ład

dalej:

powersalski ład + niezadowolenie Niemiec (propozycja paktu) => wprowadzenie układu w Locarno.

W ten sposób dostrzec można ciąg przyczynowo-skutkowy, nieco uproszczony, ale pokazujący procesy i elementy łączące dla danych paktów, które przez podpisanie dokumentów stawały się efektem działań dyplomacji.

Na przestrzeni omawianych dwudziestu, a właściwie dwudziestu jeden lat, powstało wiele różnorakich układów: od militarnych, przez gospodarcze, do paktów o nieagresji i innych, tworząc skomplikowaną siatkę politycznych połączeń między państwami, rządami, a nawet osobami. Patrząc na całość z historycznego dystansu, pozostaje jedynie zastanawiać się, dlaczego mimo tak wielu prób polepszania sytuacji (bo przecież przynajmniej teoretycznie pakty miały polepszać europejski porządek) doszło do kolejnej globalnej tragedii, czyli wybuchu II wojny światowej. Zastanowienia wymaga fakt, na ile właśnie owe układy doprowadziły do ponownej wojny. Być może stały się one antytezą dla poszczególnych rządów, które tak pokierowały polityką swoją i innych, aby wybuchł kolejny militarny, globalny konflikt. Te i podobne problemy wiążą się z konkretnymi umowami międzynarodowymi, określającymi relacje m.in. między Francją, Wielką Brytanią, Polską, Niemcami, Włochami. Subiektywny wybór omawianych układów ma unaocznić różnorodność planowanych, a nie zawsze do końca zrealizowanych paktów.

Konferencja paryska i traktat wersalski.

Konferencja pokojowa w Paryżu trwała od 18 stycznia 1919 roku do 21 stycznia 1920 roku, a jej efektem było podpisanie traktatu wersalskiego. Spotkanie miało uporządkować powojenną sytuację w Europie, co mimo ogólnych chęci i górnolotnych haseł nie było kwestią tak jednoznaczną, jak można by przypuszczać. Z perspektywy czasu wiadomo, że konferencja nie do końca spełniła oczekiwania zainteresowanych. Jako przykład niech posłuży choćby brak jasnego rozwiązania kwestii polskich granic. Ostatecznie, po przetargach, 28 czerwca 1919 roku w Sali Lustrzanej Pałacu Wersalskiego, w której czterdzieści osiem lat wcześniej proklamowano powstanie zjednoczonych cesarskich Niemiec, podpisano traktat pokojowy.

Wielka Czwórka Konferencji Paryskiej: David Lloyd George, Vittorio Emanuele Orlando, Georges Clemenceau i prezydent USA Woodrow Wilson. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Wielka Czwórka Konferencji Paryskiej: David Lloyd George, Vittorio Emanuele Orlando, Georges Clemenceau i prezydent USA Woodrow Wilson. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

W myśl jego postanowień Niemcy miały być zdemilitaryzowane, zlikwidowano przemysł zbrojeniowy tego kraju, zakazano powszechnej służby wojskowej, armia miała liczyć sto tysięcy żołnierzy i oficerów, postanowiono też zniszczyć fortyfikacje w zachodniej części państwa. Wzdłuż prawego brzegu Renu miała powstać strefa zdemilitaryzowana o szerokości od pięćdziesięciu do sześćdziesięciu kilometrów. Wojsko mogło jedynie bronić kraju. Zabroniono posiadania czołgów, samochodów pancernych, lotnictwa wojennego, łodzi podwodnych i chemicznych środków bojowych. Jeżeli chodzi o kwestie terytorium, Niemcy oddawały Francji Alzację i Lotaryngię, Belgii – okręgi Eupen i Malmédy, a Zagłębie Saary na piętnaście lat przechodziło pod kontrolę Ligi Narodów (po tym okresie miano przeprowadzić tam plebiscyt). Na wschodzie Niemcy oddawały Polsce Wielkopolskę i pas Pomorza wzdłuż Wisły. Gdańsk stawał się wolnym miastem pod kontrolą Ligi Narodów. Na Warmii, Mazurach i Górnym Śląsku miał się odbyć plebiscyt. Granica niemiecko-czechosłowacka przebiegała wzdłuż dawnej granicy niemiecko-austriackiej, z niewielkimi odchyleniami. Niemcy utraciły też port w Kłajpedzie. Odebrano im wszystkie posiadłości kolonialne, które przeszły w ręce Francji i Anglii. Japonia zagarnęła posiadłości niemieckie na Dalekim Wschodzie. Niemcy zostały uznane za winne rozpoczęcia wojny, miały zapłacić ogromne sumy reparacji. W 1921 roku ostatecznie ustalono ich wielkość na około sto czterdzieści miliardów marek w złocie. W całości dług miał być uiszczony do 1951 roku.

Wraz z traktatem wersalskim Polska, Rumunia, Jugosławia, Czechosłowacja i Grecja zostały zmuszone do podpisania traktatów o ochronie mniejszości narodowych (tzw. mały traktat wersalski)[8]. Innym z efektów obrad we Francji było stworzenie Ligii Narodów, czyli zrealizowanie ostatniego postulatu prezydenta USA Woodrowa Wilsona z jego słynnych czternastu punktów. Głównym jej zajęciem miało być utworzenie i koordynowanie wspólnych ram całokształtu stosunków międzynarodowych, zwłaszcza usunięcia niebezpieczeństwa związanego z wybuchem kolejnej wojny[9]. Ogólnie rzecz ujmując, w wersalskiej Europie powstały dwie grupy państw: zadowolonych z nowego ładu oraz pragnących zmian. Co ciekawe, zwycięstwo w wojnie nie było tożsame z przynależnością do grupy państw ukontentowanych (np. Włochy). Sama Liga Narodów też nie zrealizowała swojej podstawowej idei. W założeniu miała przyjąć powszechny charakter. Ostatecznie zdominowały ją europejskie państwa i ich problemy. Nie zawsze potrafiła utrzymać pokój, czego dowiódł kryzys lat trzydziestych XX wieku. Niemniej jednak stanowiła również rodzaj forum, na którym przemawiać mogli przedstawiciele mniejszych państw oraz dyskutować o międzynarodowych kwestiach[10].

Układ w Rapallo.

Dowodem kontestacji względem postanowień traktatu wersalskiego ze strony Niemiec oraz ZSRR były pakty, zwłaszcza tajne, które w pewien sposób można traktować jako preludium do oficjalnego sprzeciwu wobec istnienia Polski i jej granic. Dostatecznym dowodem powinno być nazwanie granicy polsko-niemieckiej die brennende Grenze (płonąca granica). Problem owej granicy na stałe wpisał się do polityki Niemiec, co sprzyjało zacieśnieniu kontaktów z Moskwą. Polityczną dwulicowość wzmagało podanie oficjalnej informacji przez Niemcy o braku niemieckiej tolerancji w stosunku do bolszewickich rządów.

Podpisanie układu w Rapallo. kanclerz Rzeszy Joseph Wirth, Walther Rathenau oraz delegacja sowiecka: Leonid Krasin, Gieorgij Cziczerin oraz Adolf Joffe. Źródło: Bundesarchiv, Bild 183-R14433 / CC-BY-SA 3.0

Podpisanie układu w Rapallo. kanclerz Rzeszy Joseph Wirth, Walther Rathenau oraz delegacja sowiecka: Leonid Krasin, Gieorgij Cziczerin oraz Adolf Joffe. Źródło: Bundesarchiv, Bild 183-R14433 / CC-BY-SA 3.0

Wiosną 1922 roku wschodnia orientacja znalazła swoje odzwierciedlenie. Niemcy, w ramach odzewu na francusko-polski układ interpretowany jako polityczne oraz militarne okrążanie Niemiec, przekonały się do układów z Rosją. W efekcie 16 kwietnia 1922 roku zawarto traktat w Rapallo, który wywołał niepokój w Polsce oraz pogłębiał rozdźwięk między Francją i Wielką Brytanią. Zawarto również tajny układ. Niemieccy piloci oraz specjaliści od czołgów mieli rozpocząć szkolenie załóg w Związku Sowieckim w zamian za budowę niemieckich fabryk zbrojeniowych na terenie ZSRR. W ramach odpowiedzi sowieccy oficerowie byli wysyłani na szkolenia do Berlina. Współpraca była tak szeroka, że z czasem dowiedziały się o niej niemieckie niewtajemniczone środowiska, na przykład socjaliści, którzy ostro skrytykowali podobne akcje. Układ został zawarty na czas nieograniczony i formalnie przestał obowiązywać dopiero w 1941 roku, w momencie wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej.

Pierwsza okazja do przedstawienia światu postanowień z Rapallo nadarzyła się 11 stycznia 1923 roku, gdy francuskie i belgijskie wojska zajęły Zagłębie Ruhry, aby wymusić spłacenie reparacji wojennych, stanowiących częsty temat międzynarodowych rozmów. Wskutek braku poparcia ze strony Wielkiej Brytanii oraz USA, Francja znalazła się w izolacji. Wyniki konferencji waszyngtońskiej (trwającej od 12 listopada 1921 do 6 lutego 1922 roku), które z jednej strony uzupełniały, a z drugiej rewidowały traktat wersalski, stanowiły początek erozji systemu wersalskiego. Kolejnym krokiem w tym kierunku była modyfikacja zasad spłat reparacji wojennych przez Niemcy. Problemowi temu poświęcono konferencję londyńską w lipcu 1924 roku. Wzięło w niej udział dziesięć państw; główną rolę odegrały USA i Wielka Brytania. Konferencja przyjęła tzw. plan Dawesa, który uznawał, że warunkiem uzyskania spłat reparacyjnych jest odbudowa ekonomiczna Niemiec. Przewidywał on brytyjską oraz amerykańską pomoc finansową dla Niemiec w celu ustabilizowania ich waluty i budżetu. Francja zobowiązała się przy tym do ewakuacji swych wojsk z Zagłębia Ruhry w ciągu jednego roku. Efektem tych ustaleń była szybka odbudowa gospodarki niemieckiej. Zaistniały stan wykorzystał nowy niemiecki minister spraw zagranicznych, Gustav Stresemann (objął urząd 13 sierpnia 1923 roku), dzięki któremu Europa szybko zapomniała o należnych jej spłatach[11].

Konferencja w Locarno

Stosunki między Niemcami a Francją i Belgią zostały uporządkowane dopiero na konferencji w Locarno (zakończonej 16 października 1925 roku). Ratyfikowano na niej ogólny traktat gwarancyjny pomiędzy Niemcami, Francją, Belgią, Wielką Brytanią i Włochami (tak zwany pakt reński), traktaty arbitrażowe z Niemcami oraz polskie i francusko-czechosłowackie umowy gwarancyjne. Wówczas usankcjonowano zasięg zachodnich granic Niemiec. W sprawie granicy wschodniej tego państwa Gustav Stresemann jednoznacznie oświadczył, że nie ma zamiaru uznać istniejącej granicy. Co ciekawe, 24 kwietnia 1936 roku Stresemann i Nikołaj Krestiński (sowiecki ambasador w Berlinie) podpisali pakt o nieagresji, tak zwany traktat berliński. Potwierdzał on więzy przyjaźni ustanowione w Rapallo, zapewniał o sytuacji politycznej, militarnej oraz gospodarczej współpracy. Sukcesom niemieckiej polityki nie było końca: 8 września tego samego roku Niemcy przyjęto do Ligii Narodów i przyznano im stałe miejsce wśród członków jej Rady.

Gustav Stresemann, Austen Chamberlain i Aristide Briand w Locarno - 1925. Źródło: Bundesarchiv, Bild 183-R03618 / CC-BY-SA 3.0

Gustav Stresemann, Austen Chamberlain i Aristide Briand w Locarno – 1925. Źródło: Bundesarchiv, Bild 183-R03618 / CC-BY-SA 3.0

Ustalenia konferencji w Locarno godziły w system wersalski, ponieważ gwarancje nienaruszalności granic francusko-niemieckiej i belgijsko-niemieckiej uznawały niedostateczność gwarancji pokoju ze strony Ligi Narodów, a jednocześnie nie udzielały takich gwarancji granicom polsko-niemieckiej i czechosłowacko-niemieckiej[12]. Była więc to – niewypowiedziana wyraźnie – zasada nierównego traktowania granic Niemiec i potencjalne skierowanie ich ekspansji w kierunku wschodnim. Sam Stresemann, mimo nieprzejednanej postawy wobec Polski, ogłosił się orędownikiem pokoju[13]. To właśnie za te zasługi, wraz z Aristide Briandem (premierem i ministrem spraw zagranicznych Francji w latach 1909-1929) oraz Josephem Austen Chamberlainem (ministrem spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii w latach 1924-1929) otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla[14].

Kwestie gospodarcze.

Spotkania przedstawicieli poszczególnych państw nie dotyczyły tylko kwestii rozporządzania ziemiami czy zawierania mniej lub bardziej tajnych zobowiązań natury militarnej. 15 maja 1922 roku w Genewie podpisano porozumienie kończące konferencję gospodarczą. Wobec napiętych stosunków między Polską a Niemcami, regulowała ona przewóz niektórych towarów (np. węgla) i ich eksport do Niemiec bez cła przez trzy następne lata. Ostatecznie około czterdzieści pięć procent polskiego eksportu powędrowało do zachodniego sąsiada. Po wygaśnięciu umowy Niemcy zdeklarowały chęć podtrzymania jej na warunkach niekorzystnych dla Polski, która zdecydowała się odrzucić propozycję. Rozmowy w Genewie stały się niejako preludium do kolejnych układów.

Mimo iż pozornie kwestie dotyczyły Europy, Stany Zjednoczone nie pozostawały bierne wobec toczących się debat. Przyjęły raczej rolę pilnego obserwatora, gotowego zająć konkretną pozycję w zależności od własnych planów. Dla porównania, delegowany do Genewy Hugh Gibson (amerykański ambasador w Polsce w latach 1919-1924) dał radzie do zrozumienia, że nie jest zainteresowany układami, które wprowadzałyby sankcje czy blokady na USA. Jednocześnie dotknął drażniącego tematu rozbrojeń, zwłaszcza morskich, gdyż te bezpośrednio dotyczyły oddalonych geograficznie Stanów Zjednoczonych[15]. Omawiane wyżej kwestie stanowiły zapowiedź kolejnego układu, zwanego Paktem Brianda-Kellogga[16], a w dalszej kolejności planu Younga, przy czym ten ostatni był bardziej efektem pracy amerykańskich bankowców i finansistów niż europejskich polityków. Podobnie jak w kwestii planu Dawesa, komitety pracowały od stycznia do kwietnia 1924 roku i zajmowały się głównie kwestią spłat niemieckich reparacji wojennych[17].

Pakt Czterech, 1933 rok.

Projekt przedsięwzięcia, zwanego Paktem Czterech (ale i Paktem Porozumienia i Współpracy), zgłosił w marcu 1933 roku Benito Mussolini. Proponował współpracę Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch i Francji dla utrzymania ogólnego pokoju. Sam dokument składał się z sześciu punktów, które mówiły o zasadach współpracy, rewizji powojennych traktatów pokojowych, równouprawnieniu Niemiec oraz ich wojennych sojuszników w kontekście wciąż niedokończonej kwestii zbrojeń.

Plany duce oscylowały wokół osłabienia lub nawet zastąpienia Ligii Narodów, wzmocnienia niemieckiej pozycji oraz francusko-radzieckiej współpracy. Co ciekawe, zaangażowane państwa miały rozwiązywać również ogólnoeuropejskie problemy, jak np. problem Gdańska i korytarza na Pomorzu. O ile Włochy, Niemcy oraz Wielka Brytania (zakładając małe poprawki) skłaniały się ku podobnym planom, rząd francuski widział w nich niebezpieczeństwo odseparowania Paryża od swoich wschodnioeuropejskich sojuszników. Ostatecznie treść Paktu Czterech uzgodniono 20 maja 1933 roku. Z czasem jednak okazało się, że brytyjskie środowiska przestraszyły się możliwości wzrostu pozycji Niemiec na arenie międzynarodowej. Zaowocowało to modyfikacją paktu, który podpisano 15 lipca 1933 roku, uznając go za suplement układów lokarneńskich. Choć liczono na wzmocnienie pokoju, wzrost znaczenia Niemiec naruszał równowagę sił, a w dalszej mierze mógł doprowadzić do hegemonii Rzeszy. Ostatecznie pakt porozumienia i współpracy nie wszedł w życie. Brak podpisów Reichstagu oraz Quai d’Orsay objawiał lęki oraz wizje przyszłości poszczególnych rządów[18].

Umowy o nienaruszalności granic.

Innym niezrealizowanym pomysłem był projekt Paktu Wschodniego (tzw. wschodniego Locarno), wysunięty przez Francuzów w 1934 roku. Zawierał on propozycję zagwarantowania nienaruszalności granic w Europie Wschodniej. Miały go podpisać zarówno państwa Europy Środkowo-Wschodniej (republiki bałtyckie, Polska, Czechosłowacja), jak i ZSRR oraz Niemcy. Francja, Wielka Brytania i Włochy byłyby gwarantami tego układu. Jednakże państwa nie doszły do porozumienia, a pomysłodawca paktu, minister spraw zagranicznych Francji Louis Barthou, zginął od kuli chorwackiego zamachowca w tym samym roku.

Jeżeli zaś chodzi o Republikę Weimarską, a później III Rzeszę, politycznie słabe, choć przecież potencjalnie politycznie, militarnie i gospodarczo mocne kraje pobłażały poszczególnym regulacjom: anulowania reparacyjnych powinności na konferencji w Lozannie w 1932 roku, odrzucenia postanowień w dziedzinie zbrojeń w marcu 1935 roku, remilitaryzacji Nadrenii rok później, wypowiedzeniu postanowień o żegludze na wielkich rzekach Europy 14 listopada 1936 roku. Obserwując mierne reakcje reprezentantów innych państw, Adolf Hitler wyciągnął wnioski i przeszedł do jeszcze ostrzejszych posunięć: 12 marca 1938 roku przeprowadził Anschluss Austrii, wymusił odstąpienie przez Czechosłowację Sudetów oraz poniekąd pokierował konferencją w Monachium[19].

W przededniu wojny.

Ostatnie miesiące przed wybuchem II wojny światowej były kolejnym dowodem na sprawowanie polityki silnej ręki przez Adolfa Hitlera. Dowodem na planowanie ataku na Polskę była dyrektywa z 11 kwietnia 1939 roku o przygotowaniach i synchronizacji niemieckich sił zbrojnych. 17 dni później Hitler oficjalnie wypowiedział niemiecko-brytyjski traktat morski z 19 czerwca 1935 roku mówiący o tym, że marynarka wojenna Niemiec może osiągnąć trzydzieści pięć procent tonażu floty brytyjskiej Royal Navy (a w dziedzinie okrętów podwodnych sto procent) oraz niemiecko-polską deklarację z 26 stycznia 1934 roku o niestosowaniu przemocy[20].

Fűhrer jasno przedstawił swoje zdanie: Nie istnieje zatem kwestia oszczędzania Polski i stajemy oto wobec decyzji ataku na Polskę przy pierwszej stosownej okazji. (…) Będzie wojna. Gdańsk nie jest w ogóle przedmiotem dyskusji. Jest to sprawa roszczenia naszej przestrzeni życiowej na wschodzie, zapewnienia dostaw żywności i rozwiązania problemu bałtyckiego (…) Nie ma innej możliwości. Kolonie nie są żadnym rozwiązaniem[21]. Mając w pamięci zajęcie Czechosłowacji oraz Austrii, 1 lipca rząd francuski i 10 lipca rząd angielski przypomniały Hitlerowi o pomocy, jaką zagwarantują Polsce w przypadku ataku na ten kraj. Ich oficjalne stanowiska pozostały bez znaczenia. Ostrzeżenia i prośby ze strony Watykanu również okazały się daremne. 23 sierpnia 1939 roku w Moskwie podpisano pakt Ribbentrop-Mołotow, a dzień wcześniej wydano rozkaz przygotowań do ataku na Polskę zaplanowanego na 26 sierpnia tego samego roku. Nota o brytyjskiej pomocy w razie ataku odroczyła na kilka dni wybuch konfliktu. Mając doświadczenie reakcji zachodnioeuropejskich mocarstw i ich rzekomą siłę z Monachium, Hitler nie przejmował się kolejnymi zapewnieniami o wzajemnej pomocy. 29 sierpnia doszło także niemiecko-słowackiej umowy o zaangażowaniu w wojnę z Polską w zamian za sporne terytoria.

Ostatnie dni sierpnia, pełne słownych zapewnień oraz militarnych przygotowań, można ocenić w dwojaki sposób. Choć oficjalnie Europa Zachodnia wystosowała pisma o zaangażowaniu w konflikt niemiecko-polski, w praktyce nie przyczyniła się do pomocy Polsce w trakcie początkowej fazy niemieckiego ataku. Powszechne nawoływanie do pokojowych sposobów rozwiązywania problemów nie zatrzymało nadchodzącej wojny[22].

like-348x175

Podsumowanie  

Mimo stosunkowo krótkiego okresu, jaki został powyżej omówiony, można zauważyć, iż gwarantuje on cały wachlarz umów, układów, konferencji czy spotkań. Jak pokazują fakty, duża liczba układów nie zagwarantowała pokoju, który tak ceniono od samego początku, tj. od konferencji w Paryżu. Patrząc na problem z polskiego punktu widzenia, pojawia się uczucie zdrady i osamotnienia w kontekście treści umów oraz względnego braku realizacji przynajmniej tych o wzajemnej pomocy. Mimo istniejących dwóch koncepcji polskiej polityki zagranicznej: federacyjnej oraz inkorporacyjnej, obie reprezentowały podobny stosunek do umowy z Locarno, Paktu Czterech czy Anschlussu Austrii. Dodatkowym nieszczęśliwym aspektem było położenie geograficzne Polski między dwoma nieprzyjaznymi mocarstwami. Należy dodać, że możliwość istotnego wpływu na przyszłość Europy przez polskich polityków na arenie międzynarodowej była ograniczona[23]. Jak łatwo zauważyć, znaczna większość konferencji z udziałem mocarstw odbyła się na terenie państw leżących w Europie Zachodniej. Można się zastanawiać, czy ich przedstawiciele inaczej traktowaliby mniejsze kraje, znając ich specyfikę oraz położenie. Elementem temu sprzyjającym niewątpliwie byłoby polityczne spotkanie zwołane w jednym z państw Europy Wschodniej (np. Polsce, choć zapewne nie byłby to jedyny kandydat). Niemniej jednak, o ile wybuch wielkiej wojny przyniósł dodatkowe nadzieje na odrodzenie się polskiej państwowości, o tyle II wojna światowa grzebała możliwość zbudowania w miarę silnego państwa, zwłaszcza pod względem gospodarczym.

Spojrzenie na problem w sposób globalny przynosi pewną formę usprawiedliwienia dla wielkich mocarstw międzywojennej Europy. Wszak każde z nich na pierwszym miejscu stawiało swoją pozycję, swoje kwestie i swoje bezpieczeństwo oraz ewentualne wychodzące z nich korzyści dla siebie. Czy wobec tego można racjonalnie wytłumaczyć wybuch II wojny światowej oraz swoistą nieudolność poszczególnych rządów i konferencji? Wydaje się, że w jakimś stopniu tak, choć przynosi to pytanie o sens jakichkolwiek międzynarodowych umów.

Z punktu widzenia historyka – bardziej badacza niż nihilisty – wciąż jednak warto pytać o powody, przebieg i skutki poszczególnych wydarzeń. Stąd zastosowanie schematu tezy, antytezy oraz syntezy. Jednakże cytując wspomnianego na początku Georga Hegla, warto pamiętać, że Filozofia przychodzi zawsze za późno. Jako myśl o świecie pojawia się ona dopiero wtedy, gdy rzeczywistość zakończyła już swój proces kształtowania i stała się czymś gotowym[24].

Bibliografia:

  1. Baumgart M., Londyn-Berlin 1918-1939, Niemcy w brytyjskiej polityce zagranicznej, Szczecin 1993.
  2. Bułhak H., Polska-Francja, z dziejów sojuszu 1922-1939, cz. 1, Warszawa 1993.
  3. Czubiński A., Historia powszechna XX wieku, Poznań 2009.
  4. Gardnem L. C., Strefy wpływów. Wielkie mocarstwa i podział Europy. Od Monachium do Jałty, Warszawa 1999.
  5. Faryś J., Koncepcja, czy koncepcje polskiej polityki zagranicznej w latach 1921-1939, (w:) Zeszyty naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego, Szczecińskie Studia Historyczne, nr 7/113, Szczecin 1993.
  6. Hegel G., Wstęp do historji filozofji: (wstępna część ,,Wykładów historji filozofji), pod I. Myślickiego, Kraków 1924.
  7. Hegel G., Zasady filozofii prawa, Warszawa 1969.
  8. Karski J., Wielkie mocarstwa wobec Polski 1919-1945. Od Wersalu do Jałty, Warszawa 1992.
  9. Kiwerska J., Polityka amerykańska wobec Europy w dobie Locarno, (w:) Locarno z perspektywy siedemdziesięciu lat. Materiały z konferencji, która odbyła się w Szczecinie 19 i 20 października 1995 roku, pod red. M. Baumgarta, Szczecin 1998.
  10. Madajczyk P., Polityka i koncepcje polityczne Gustawa Stresemanna wobec Polski 1915-1929, Warszawa 1991.
  11. Schramm T., Historia powszechna. Wiek XX, Poznań 2001.
  12. Tatarkiewicz W., Historia filozofii, t. 2, Warszawa 1995.

 

[1] M. Baumgart, Londyn-Berlin 1918-1939. Niemcy w brytyjskiej polityce zagranicznej, Szczecin 1993.

[2] P. Madajczyk, Polityka i koncepcje polityczne Gustawa Stresemanna wobec Polski 1915-1929, Warszawa 1992.

[3] T. Schramm, Historia powszechna: wiek XX, Poznań 2003.

[4] A. Czubiński, Historia powszechna XX wieku, Poznań 2009.

[5] Locarno z perspektywy siedemdziesięciu lat. Materiały z konferencji, która odbyła się w Szczecinie 19 i 20 października 1995 roku, pod red. M. Baumgarta, Szczecin 1998.

[6] J. Karski, Wielkie mocarstwa wobec Polski 1919-1945. Od Wersalu do Jałty, Poznań 2014.

[7] W. Tatarkiewicz, Historia filozofii, t. 2, Warszawa 1995, s. 212-217; por. G. Hegel, Wstęp do historji filozofji: (wstępna część ,,Wykładów historji filozofji), pod red. I. Myślickiego, Kraków 1924.

[8] J. Karski, op. cit., s. 36-45.

[9] T. Schramm, op. cit., s. 30-31.

[10] Ibidem, s. 33.

[11] J. Karski, op. cit., s. 75-79.

[12] Szerzej o relacjach między państwami: H. Bułhak, Polska-Francja z dziejów sojuszu 1922-1939, cz. 1, Warszawa 1993, s. 161-211.

[13] Por. P. Madajczyk, op. cit., s. 80-92.

[14] J. Karski, op. cit., s. 79-81.

[15] J. Kiwerska, Polityka amerykańska wobec Europy w dobie Locarno, (w:) Locarno z perspektywy…, s. 228.

[16] Porozumienie USA oraz Francji z 27 sierpnia 1928 roku w sprawie rozwiązywania konfliktów w sposób niemilitarny, bez przemocy, podpisane w Paryżu; ostatecznie obejmowało też ZSRR, Estonię, Łotwę, Polskę, Rumunię, Iran, Litwę, Turcję. Pakt potocznie zwano „międzynarodowym pocałunkiem”. To wówczas po raz pierwszy pojawił się projekt zjednoczonej Europy jako Stanów Zjednoczonych Europy; A. Czubiński, op. cit., s. 171.

[17] Por. ibidem, s. 162-167.

[18] M. Baumgart, op. cit., s. 154-160.

[19] T. Schramm, op. cit., 66-67; por. L. D. Gardnem, Strefy wpływów. Wielkie mocarstwa i podział Europy. Od Monachium do Jałty, Warszawa 1999, s. 42-76.

[20] J. Karski, op. cit., s. 234.

[21] Cyt. za: ibidem, s. 235.

[22] Ibidem, s. 236-242.

[23] J. Faryś, Koncepcja, czy koncepcje polskiej polityki zagranicznej w latach 1921-1939, (w:) Zeszyty naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego, Szczecińskie Studia Historyczne, nr 7/113, Szczecin 1993, s. 89-90.

[24] G. Hegel, Zasady filozofii prawa, Warszawa 1969, s. 21.

Artykuł opublikowano na wolnej licencji.

Zezwala się na korzystanie z powyższego tekstu do dowolnego celu, również komercyjnego,  na warunkach licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska (znanej również jako CC-BY-SA 3.0 PL), dostępnej pod adresem http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/ lub innej wersji językowej tej licencji lub którejkolwiek późniejszej wersji tej licencji, opublikowanej przez organizację Creative Commons. Wymagamy podania autora artykułu oraz miejsca pierwotnej publikacji wraz z linkiem do artykułu w portalu wiekdwudziesty.pl 

Licencja nie dotyczy zdjęć i ilustracji – informacje o ich statusie są umieszczone w podpisach.

 

Opublikuj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*