Andrzej Perepeczko, Wawrzyniec Markowski, Burza nad Atlantykiem. Tom 2

Andrzej Perepeczko, Wawrzyniec Markowski, Burza nad Atlantykiem. Tom 2

Nakładem Wydawnictwa Oskar został wydany drugi tom „Burzy nad Atlantykiem”. Autorami są Andrzej Perepeczko i Wawrzyniec Markowski. Pierwsza część książki[1], wydana pod koniec 2014 roku, zakończyła się wraz z upadkiem Norwegii.

W początkowych podrozdziałach drugiego tomu opisane zostały losy holenderskiej i belgijskiej floty po rozpoczęciu niemieckiej agresji w maju 1940 roku. Praktycznie całkowita przewaga w powietrzu sprawiła, że Koninklijke Marine nie była w stanie przeszkodzić Niemcom w zajęciu Holandii. Większość okrętów została zatopiona przez lotnictwo lub samych Holendrów, a część z nich wyremontowano i wcielono do służby w Kriegsmarine. Autorzy skrupulatnie opisali ich losy. Holendrzy mogli się jedynie zrewanżować Niemcom poprzez zajęcie statków handlowych pod banderą niemiecką na wyspie Curacao. Marynarka belgijska również nie stanowiła przeszkody dla blitzkriegu.

burza-nad-atlantykiem

Andrzej Perepeczko, Wawrzyniec Markowski, Burza nad Atlantykiem. Tom II

Kluczowe dla przebiegu pierwszego okresu wojny okazały się jednak działania w ramach operacji „Dynamo”. Było to kodowe określenie ewakuacji z Dunkierki żołnierzy Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego. Pod koniec maja 1940 roku było wiadomo, że nie uda się powstrzymać Niemców i niezbędne jest uratowanie brytyjskich żołnierzy. Doszło do spektakularnej akcji, w której oprócz jednostek Royal Navy wzięły udział wszelkie dostępne środki pływające. W nieustannym zagrożeniu spowodowanym przez lotnictwo, miny i okręty przeciwnika udało się uratować ponad 300 tysięcy Brytyjczyków i 120 tysięcy Francuzów. Po kapitulacji Francji kluczowa stała się kwestia floty francuskiej znajdującej się w Algierze. Brytyjczycy musieli podjąć się zaatakowania okrętów należących do swojego dawnego sojusznika, aby okręty nie wpadły w ręce Niemców. Operacja „Catapult” przeprowadzona w lipcu 1940 roku zakończyła się neutralizacją floty francuskiej. Jednostki znajdujące się w Wielkiej Brytanii zostały siłowo przejęte przez Brytyjczyków, okręty cumujące w Aleksandrii zostały rozbrojone, a dowódca zespołu zadeklarował neutralność. Główne siły stacjonujące w Algierii spotkał tragiczniejszy los. Royal Navy została zmuszona do użycia siły przeciwko okrętom francuskim. Po tych wydarzeniach doszło do znacznego zaostrzenia stosunków pomiędzy Wielką Brytanią a państwem Vichy. W „Burzy nad Atlantykiem” szczegółowo opisano zmagania na morzu, jak i w zaciszu gabinetów.

Kolejne rozdziały to dokładny opis działań włoskiej marynarki wojennej na Morzu Śródziemnym przeciwko Brytyjczykom. Po raz kolejny autorzy podjęli się rzeczowego przedstawienia sytuacji politycznej i taktycznej w tamtym regionie.

Zobacz również:

Główna narracja książki skupia się jednak na obszarze Atlantyku. To na tym akwenie toczyły się jedne z ważniejszych działań morskich okresu II wojny światowej. Podejmowano liczne niekonwencjonalne próby zwalczania sił morskich przeciwnika. Jednym z takich sposobów było użycie przez Niemców tzw. krążowników pomocniczych zwanych również rajderami. Faktycznie te jednostki okazywały się uzbrojonymi statkami handlowymi, które samotnie wyruszały na poszukiwanie jednostek handlowych. Dodatkową ich cechą okazała się zdolność do ucharakteryzowania na statek płynący pod banderą innego państwa. Działalność rajderów nie mogła przysporzyć Aliantom dużych strat. Jej podstawowym celem miało być wywołanie strachu wśród załóg i zmuszenie Royal Navy do organizowana konwojów. Zaskakujące wydaje się oburzenie załogi jednego z rajderów po zatopieniu fińskiego barku żaglowego – Killoran. Marynarze nie chcieli niszczyć pięknego statku płynącego pod pełnymi żaglami. Niestety, prawa wojny okazały się bezlitosne i niezbędne stało się posłanie żaglowca na dno.

Atlantyk był obszarem największej aktywności niemieckich okrętów podwodnych. Niemcy planowali odciąć Wielką Brytanię od dostaw z kolonii i Stanów Zjednoczonych. W „Burzy nad Atlantykiem” działania U-Bootów są wysunięte na pierwszy plan. W początkowym okresie zmagań o panowanie nad szlakami handlowymi niemieckie okręty podwodne odnosiły sukcesy. Szczytowe osiągnięcia Kriegsmarine miały dopiero nadejść wraz z rokiem 1941 i 1942.

Ostatni rozdział to krótkie, ale bardzo rzeczowe podsumowanie 16 miesięcy II wojny światowej na morzu. Sumarycznie przedstawiono straty w jednostkach pływających oraz najważniejsze sukcesy i porażki obydwu stron konfliktu.

Pod względem graficznym książka stoi na bardzo wysokim poziomie. Okładkę zdobi rysunek znanego i cenionego grafika Jarosława Wróbla. Narracja uzupełniona jest przez liczne mapki ukazujące przebieg walk. Dodatkowo umieszczono wysokiej jakości zdjęcia najważniejszych opisywanych jednostek pływających. Mimo ogromu faktografii narracja jest spójna i przyjemna w odbiorze – nawet dla osób słabo znających historię II wojny światowej.

Uzupełniona wersja „Burzy nad Atlantykiem” jest godna polecenia wszystkim miłośnikom historii i XX-wiecznych wojen morskich. Z niecierpliwością będę czekał na kolejne cztery tomy, które przedstawią całkowity obraz zmagań o Atlantyk.

 

Tytuł: Burza nad Atlantykiem tom 2
Autorzy: Andrzej Perepeczko, Wawrzyniec Markowski
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Oskar
Liczba stron: 434

[1] https://wiekdwudziesty.pl/andrzej-perepeczko-wawrzyniec-markowski-burza-nad-atlantykiem-tom-1/

Opublikuj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*