Exocet na Falklandach

Exocet na Falklandach

W 1982 roku na południowym Atlantyku wybuchł konflikt pomiędzy Argentyną a Wielką Brytanią. Powodem był spór o przynależność terytorialną archipelagu falklandzkiego. Wojna ta stała się kamieniem milowym w dziedzinie prowadzenia walki na morzu. W znaczący sposób przyczyniło się do tego użycie przez Argentyńczyków pocisków przeciwokrętowych Exocet. Sześć rakiet sprawiło, że Royal Navy musiała zmodyfikować swoją strategię działań zbrojnych na akwenach morskich.

Falklandy – historia

Historia sporu o Falklandy sięga czasów wielkich odkryć geograficznych. Brytyjczycy twierdzą, że ziemie te zostały odkryte przez wyprawy Johna Davisa, Richarda Hawkinsa i Johna Stonga. Ten ostatni w 1690 roku nazwał archipelag Falklandami na cześć Lorda Falklanda, który finansował wyprawę. Badacze hiszpańskojęzyczni uważają, że odkrywcami mogli być Amerigo Vespucci lub Estebao Gomez[1]. Na przełomie XVIII i XIX wieku trwały zatargi pomiędzy Wielką Brytanią, Francją i ludnością hiszpańskojęzyczną z Argentyny. Ostatecznie w 1833 roku Falklandy stały się częścią imperium brytyjskiego. W czasie I i II wojny światowej na archipelagu umieszczono bazę zaopatrzeniową dla Royal Navy. Służyła ona do uzupełniania zapasów paliwa okrętów uczestniczących w poszukiwaniach jednostek Kriegsmarine, które zapuszczały się na południowe kresy Oceanu Atlantyckiego. Po zakończeniu II wojny światowej Argentyna wysuwała roszczenia odnośnie Falklandów i bezskutecznie działała drogą dyplomatyczną oraz w oparciu o arbitraż Organizacji Narodów Zjednoczonych. Powoli stawało się jasne, że jedyną możliwością odzyskania wysp będzie ich siłowe przejęcie.

Położenie Falklandów na Atlantyku. Źródło: Wikimedia Commons, licencja: CC BY-SA 3.0

Położenie Falklandów na Atlantyku. Źródło: Wikimedia Commons, licencja: CC BY-SA 3.0

Od 1976 roku Argentyną rządziła junta wojskowa. Generałowie skutecznie hamowali demokratyczne i socjalistyczne dążenia społeczeństwa. Represyjność reżimu sprawiała, że państwo stawało się coraz bardziej izolowane na arenie międzynarodowej. Nadprodukcja i recesja zaczęły dominować jako główny trend gospodarczy. W grudniu 1981 roku prezydentem został generał Leopoldo Galtrieri[2], który uznał, że w dobie kryzysu i spadku zaufania do państwa należy podjąć działania zbrojne w celu odzyskania wysp falklandzkich. Miało to skonsolidować społeczeństwo, które zaczynało podejmować próby zorganizowanych protestów przeciwko juncie. Wszystko wskazywało, że Wielka Brytania nie będzie zainteresowana obroną swojej zamorskiej posiadłości. W ostatnich latach utraciła dużą część swoich wpływów przez to, że kolonie uzyskiwały samodzielność. Siły zbrojne poddawane były cięciom budżetowym, co szczególnie dotknęło Royal Navy. Było to ważne, ponieważ Falklandy znajdowały się ponad 8 tysięcy mil morskich od Wielkiej Brytanii i 3,5 tysiąca mil morskich od Wyspy Wniebowstąpienia[3]. Wyglądało na to, że Argentyna szybko odniesie sukces. Rzeczywistość przyniosła inne rozwiązanie.

Leopoldo Galiteri w 1981 roku. Źródło: Wikimedia Commons, licencja: CC BY-SA 3.0

Leopoldo Galiteri w 1981 roku. Źródło: Wikimedia Commons, licencja: CC BY-SA 3.0

Junta planowała zajęcie Archipelagu Malwinów 25 maja lub 9 lipca. Daty te wybrano ze względów symbolicznych, ponieważ pierwszego dnia obchodzono rocznicę rewolucji, która przyniosła pierwszy rząd niezależny do Hiszpanii, natomiast drugi dzień to święto niepodległości Argentyny. Wzrastające napięcie wewnętrzne zmusiło Argentynę do przyspieszenia działań. Operację „Rosario” (zdobycie Malwinów) i Operację „Alfa” (zajęcie Georgii Południowej) zaplanowano na początek kwietnia 1982 roku[4]. Wyspy były dość dobrze zinfiltrowane przez Argentyńczyków, którzy odwiedzali je jako badacze flory i fauny lub robotnicy budowlani. Formacje brytyjskie na wyspach nie stanowiły praktycznie żadnej realnej siły mogącej powstrzymać argentyńską piechotę morską i marynarkę.

1 kwietnia 1982 roku zaraz po zachodzie słońca argentyńscy żołnierze wylądowali na Malwinach. Następnego dnia było już po walce i garnizon brytyjski wraz gubernatorem wysp, Rexem Huntem, został wzięty do niewoli. 3 kwietnia zajęto Georgię Południową i wyspy zostały całkowicie podporządkowane Argentynie. Rozpoczynał się drugi etap wojny.

"Imperium kontratakuje" - nawiązująca do "Gwiezdnych Wojen" okładka Newsweeka ukazująca lotniskowiec HMS Hermes w drodze na Falklandy. Źródło: Wikimedia Commons. ©

„Imperium kontratakuje” – nawiązująca do „Gwiezdnych Wojen” okładka Newsweeka ukazująca lotniskowiec HMS Hermes w drodze na Falklandy. Źródło: Wikimedia Commons. ©

Zaraz po zajęciu Falklandów Brytyjczycy przystąpili do działań mających na celu odzyskanie utraconego terenu. Najważniejsze było przygotowanie zespołu okrętów Royal Navy i sił desantowych przeznaczonych do odbicia wysp. Argentyńczycy zdawali sobie sprawę, że wkrótce będą zmuszeni stanąć do walki z brytyjską flotą. Mieli asa w rękawie w postaci samolotów Super Etendard i rakiet przeciwokrętowych Exocet.

Myśliwiec Dassault-Breguet Super Étendard. Źródło: Wikimedia Commons, licencja: CC BY 2.5

Myśliwiec Dassault-Breguet Super Étendard. Źródło: Wikimedia Commons, licencja: CC BY 2.5

Super Etendard i Exocet

Po II wojnie światowej francuski przemysł lotniczy niezwykle intensywnie pracował nad nowymi konstrukcjami. Masowo produkowano mniej lub bardziej udane samoloty odrzutowe. Ouragan, Mystere i Mirage stały się symbolem odrodzenia francuskiej myśli technicznej. W połowie lat pięćdziesiątych firma Dassault opracowała projekt samolotu Etendard, który miał stać się lekką maszyną uderzeniową dla francuskiego lotnictwa i państw NATO. Nie znalazł on uznania wśród europejskich sił powietrznych, ale za to zwrócił uwagę marynarki wojennej Francji. Po odpowiedniej modyfikacji konstrukcji i wyposażenia, samolot Etendard IVM trafił na pokłady lotniskowców Foch i Cleamenceau. Szybki postęp w dziedzinie elektroniki sprawił, że Etendard IV wymagał dość poważnej modernizacji. W taki sposób powstał Super Etendard. Porzucono jednocześnie plany wprowadzenia do uzbrojenia Aeronavale pokładowej wersji Sepecat Jaguar, amerykańskich A-4 Skyhawk czy A-7 Corsair II[5]. Super Etendard swój pierwszy lot odbył w październiku 1974 roku i bezzwłocznie został zamówiony przez Francuzów i Argentyńczyków. Samolot nie byłby skutecznym środkiem bojowym, gdyby nie efektor w postaci pocisku przeciwokrętowego AM-39 Exocet.

Pocisk przeciwokrętowy Exocet AM-39 zamontowany na myśliwcu  Dassault Rafale. Źródło: Wikimedia Commons, licencja: CC BY-SA 3.0

Pocisk przeciwokrętowy Exocet AM-39 zamontowany na myśliwcu Dassault Rafale. Źródło: Wikimedia Commons, licencja: CC BY-SA 3.0

Exocet powstał w zakładach Aerospatiale jako odpowiedź na coraz szersze wprowadzanie kierowanych pocisków woda-woda. Impulsem do rozwoju tego typu broni było zatopienie izraelskiego niszczyciela Eilat w październiku 1967 roku. Wówczas egipski kuter rakietowy typu Komar wystrzelił dwie rakiety P-15, które w ciągu kilku minut doprowadziły do zatonięcia jednostki[6].

Exocet wykorzystywał wcześniejsze francuskie doświadczenia w budowie pocisków przeciwokrętowych. Już w 1971 roku odbyły się pierwsze próbne strzelania i od 1974 roku rakiety zaczęły trafiać na pokłady okrętów m.in. w Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii. Exocet w wersji przeznaczonej do odpalania ze statków powietrznych ważył 670 kg, z czego 135 kg stanowiła głowica bojowa. Był również znacznie mniejszy niż standardowa wersja montowana na okrętach nawodnych. Zasięg pocisku wynosił 70 km przy prędkości przelotowej około 0,9 Ma. Ostatnią fazę lotu Exocet wykonywał na niewielkiej wysokości sięgającej maksymalnie 5 m n.p.m.

Wyrzutnia pocisków Exocet na pokładzie francuskiej fregaty FS Latouche-Treville. Fot. M. Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

Wyrzutnia pocisków Exocet na pokładzie francuskiej fregaty FS Latouche-Treville. Fot. M. Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

Rakiety Exocet stanowiły oręż argentyńskiej marynarki wojennej. Najpierw na okręty trafiły morskie wersje pocisków, a przed samą wojną, wraz z dostawą maszyn Super Entendard, również lotnicze AM-39. Argentyńskie lotnictwo morskie wybrało w 1979 roku Super Entendard jako maszynę pokładową bazującą na lotniskowcu ARA 25 de Mayo. Łącznie zamówiono 14 egzemplarzy, które miały być dostarczone w przeciągu trzech lat. Pierwsza grupa pilotów i obsługi naziemnej została przeszkolona we Francji do listopada 1981 roku. Wówczas pięć maszyn zostało wysłanych statkiem do Argentyny[7] i rozpoczęła się ich normalna eksploatacja. Problemem było jeszcze doprowadzenie Super Entendard do pełnej sprawności umożliwiającej udział w misjach z użyciem pocisków Exocet. Udało się tego jednak dokonać w przeciągu 14 dni i w połowie kwietnia 1982 roku samoloty były gotowe do udziału w starciu z Royal Navy.

Użycie pocisków Exocet w wojnie falklandzkiej

Zanim nastąpiło starcie pomiędzy flotami Argentyny i Wielkiej Brytanii, doszło do wydarzenia, które zmieniło przebieg wojny. Brytyjski okręt podwodny HMS Conqueror zatopił krążownik ARA General Belgrano. Miało to miejsce 2 maja 1982 roku i było pierwszym bojowym użyciem okrętu podwodnego z napędem jądrowym. Dlaczego zatopienie przestarzałego argentyńskiego krążownika było takie ważne? Brytyjczycy ogłosili 200-milową strefę wokół wysp falklandzkich zamkniętym rejonem działań wojennych. Każda jednostka floty Argentyny mogła być zaatakowana przez siły brytyjskie. General Belgrano znajdował się jednak poza tym wytyczonym obszarem. Decyzja o ataku została skonsultowana z premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher[8] i z dowództwem Royal Navy.

Tonący okręt ARA General Belgrano. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Tonący okręt ARA General Belgrano. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Mimo toczonych negocjacji pokojowych podjęto skuteczne wyeliminowanie krążownika, co w późniejszym czasie przyniosło Brytyjczykom panowanie na morzu. Flota argentyńska nie podjęła akcji ofensywnych przeciwko Royal Navy i okręty wojnę falklandzką spędziły w bazach morskich. Bierność Argentyńczyków na morzu nie oznaczała braku działań lotniczych. W tym momencie okazało się, że lotnictwo morskie Argentyny wyposażone w samoloty A-4 Skyhawk i Super Entendard będzie musiało odeprzeć Brytyjczyków przed odzyskaniem Falklandów.

Po raz pierwszy Argentyńczycy użyli bojowo pocisków Exocet 4 maja 1982 roku. W tym dniu z bazy w Rio Grande wystartowały trzy samoloty Super Entendard. Dwie maszyny przenosiły po jednej AM-39, natomiast trzecia była traktowana jako jednostka rezerwowa, mogąca podjąć działania w przypadku awarii pozostałych samolotów. W drodze do celu piloci musieli uzupełnić paliwo w powietrzu z samolotu C-130 Herkules. Super Entendard zbliżyły się na odpowiednią odległość do brytyjskich okrętów i odpaliły dwa pociski Exocet. Jeden z nich namierzył niszczyciel typu 42 HMS Sheffield, a drugi fregatę HMS Yarmouth. Tylko jedna z rakiet dosięgła celu, poważnie uszkadzając HMS Sheffield. Okręt, mimo prowadzonej akcji ratowniczej, zatonął 10 maja 1982 roku w czasie próby odholowania do bezpiecznego portu[9]. W czasie ataku z 4 maja na pokładzie jednostki śmierć poniosło 20 marynarzy.

HMS Sheffield w 1982 roku. Źródło: Wikimedia Commons, licencja: CC BY-SA 3.0

HMS Sheffield w 1982 roku. Źródło: Wikimedia Commons, licencja: CC BY-SA 3.0

Przez następne dni okręty brytyjskie były atakowane wyłącznie przy użyciu bomb zrzucanych z samolotów Dagger, Mirage III i A-4 Skyhawk. Kolejny atak Exocetami miał miejsce 25 maja 1982 roku, w dniu święta narodowego Argentyny. Ponownie wykorzystano dwie maszyny Super Entendard, które – aby dotrzeć do celu – musiały podjąć się operacji uzupełniania paliwa w powietrzu.

Argentyńskie  Super Etendardy w 1982 roku. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Argentyńskie Super Etendardy w 1982 roku. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Celem rakiet miał być lotniskowiec HMS Hermes. Tym razem okręty Royal Navy postawiły zasłonę z dipoli i celów pozornych. Wszystko wskazywało, że atak nie powiedzie się, ale Argentyńczykom sprzyjało szczęście. Exocety złapały kontakt radiolokacyjny z transportowcem s\s Atlantic Conveyor i uderzyły w burtę jednostki. Szybko doszło do pożaru statku, który ostatecznie zatonął 28 maja. Dlaczego utrata jednostki handlowej przystosowanej do przewożenia zaopatrzenia była takim ciosem dla Royal Navy? Na pokładzie Atlantic Conveyor przewożono śmigłowce Wessex i Chinook, a także polowy warsztat do naprawy samolotów Harrier. Wszystko to zostało zniszczone w czasie pożaru wywołanego uderzeniem rakiet przeciwokrętowych. Łącznie Brytyjczycy stracili 10 z 12 śmigłowców[10] bazujących na zaopatrzeniowcu, a także 12 marynarzy z załogi Atlantic Conveyor.

Atlantic Conveyor w drodze na Falklandy. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Atlantic Conveyor w drodze na Falklandy. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

30 maja 1982 roku Argentyńczycy postanowili użyć ostatniej rakiety AM-39 Exocet i wyeliminować lotniskowiec HMS Invincible. Z lotniska Rio Grande wystartowały dwa samoloty Super Entendard i dodatkowo cztery A-4 Skyhawk z bombami niekierowanymi o wagomiarze 227 kg. Plan zakładał uszkodzenie lotniskowca rakietą i dobicie go bombami zrzuconymi ze Skyhawków. Ostatni lotniczy Exocet został zakłócony i zniszczony przez artylerię jednego z okrętów. Natomiast dwa z czterech samolotów Skyhawk również zostały zestrzelone.

Lotniskowiec HMS Ark Royal, jednostka bliźniacza HMS Invincible, w 2007 roku. Fot. Jarosław Ciślak

Lotniskowiec HMS Ark Royal, jednostka bliźniacza HMS Invincible, w 2007 roku. Fot. Jarosław Ciślak

*

Lotniskowiec HMS Ark Royal, jednostka bliźniacza HMS Invincible, w 2007 roku. Fot. Jarosław Ciślak

Lotniskowiec HMS Ark Royal, jednostka bliźniacza HMS Invincible, w 2007 roku. Fot. Jarosław Ciślak

*

Lotniskowiec HMS Ark Royal, jednostka bliźniacza HMS Invincible, w 2007 roku. Fot. Jarosław Ciślak

Lotniskowiec HMS Ark Royal, jednostka bliźniacza HMS Invincible, w 2007 roku. Fot. Jarosław Ciślak

Wyczerpanie zapasu pocisków Exocet sprawiło, że do końca wojny nie używano maszyn Super Entendard. Argentyńska marynarka i siły powietrzne utraciły możliwości precyzyjnego atakowania okrętów brytyjskich. Zmusiło to Argentyńczyków do poszukiwania rozwiązań niekonwencjonalnych. Z niszczyciela ARA Segui zdemontowano kontenery z rakietami MM-38 Exocet i zamontowano je na platformie kołowej. W oparciu o lądowy radar Rasit stworzono improwizowaną wyrzutnię pocisków przeciwokrętowych. 2 czerwca 1982 roku jedną rakietę wystrzelono w kierunku niszczyciela HMS Glamorgan. Exocet poważnie uszkodził okręt, a w wyniku pożaru śmierć poniosło 13 marynarzy. Do końca wojny falklandzkiej Argentyńczycy nie użyli już więcej rakiet przeciwokrętowych.

Wyrzutnia pocisków Exocet na pokładzie niemieckiego kutra rakietowego typu 143A FGS Hyäne. Fot. M. Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

Wyrzutnia pocisków Exocet na pokładzie niemieckiego kutra rakietowego typu 143A FGS Hyäne. Fot. M. Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

Wnioski z użycia pocisków Exocet w wojnie falklandzkiej

W czasie wojny z Wielką Brytanią odpalono siedem pocisków przeciwokrętowych Exocet. W cel trafiły tylko trzy rakiety, zatapiając niszczyciel HMS Sheffield, transportowiec s\s Atlantic Conveyor i uszkadzając niszczyciel HMS Glamorgan. Reszta została zmylona dipolami i celami pozornymi. W dwóch przypadkach nie doszło do wybuchu 135-kilogramowej głowicy Exoceta. Nawet mimo braku detonacji fizyczne uszkodzenia i pożar resztek paliwa napędzającego pociski skutecznie eliminowały okręt.

Brytyjczycy początkowo zlekceważyli zagrożenie ze strony pocisków przeciwokrętowych odpalanych z maszyn Super Entendard. Nisko oceniali zdolność argentyńskich pilotów do przeprowadzenia ataku, a także do tankowania maszyn w powietrzu. Wierzyli również w skuteczność obrony przeciwlotniczej zamontowanej na okrętach i w parasol ochronny w postaci samolotów Harrier, które bazowały na lotniskowcach HMS Invincible oraz HMS Hermes. Pod koniec lat siedemdziesiątych znacznie osłabiono potencjał Royal Navy w dziedzinie wykrywania zagrożeń powietrznych. Wówczas wycofano klasyczne lotniskowce, a wraz z nimi samoloty wczesnego ostrzegania Fairey Gannet AEW. Myśliwce miały odtąd polegać wyłącznie na wskazaniach radarów pokładowych. W przypadku Falklandów było to znacznie utrudnione ze względu na niski pułap argentyńskich samolotów, a także na górzysty charakter wysp.

Rakieta Sea Dart wystrzelona z pokładu HMS Invincible. Źródło: Wikimedia Commons, licencja: CC BY-SA 4.0

Rakieta Sea Dart wystrzelona z pokładu HMS Invincible. Źródło: Wikimedia Commons, licencja: CC BY-SA 4.0

W czasie ataku na HMS Sheffield okręt przeprowadzał transmisję za pomocą łącza satelitarnego systemu Skynet. Oznaczało to brak włączonych radarów i systemów ostrzegawczych. Okręt nie zdążył użyć dipoli i urządzeń WRE przeciwko Exocetowi. Nieskuteczna okazała się również obrona przeciwlotnicza składająca się z rakiet Sea Dart. W czasie walk wyszły na jaw wady efektorów na brytyjskich okrętach, które nie mogły sobie poradzić z niskolecącymi szybkimi celami. Okręty Royal Navy nie były również wyposażone w systemy przeciwlotnicze ostatniej szansy jak Vulcan Phlanax. Dopiero po kampanii falklandzkiej zaczęto montować je na jednostkach bojowych.

Przeciwlotniczy zestaw artyleryjski Vulcan Phalanx. Montowano je na pokładach brytyjskich okrętów po wojnie falklandzkiej. Fot. M. Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

Przeciwlotniczy zestaw artyleryjski Vulcan Phalanx. Montowano je na pokładach brytyjskich okrętów po wojnie falklandzkiej. Fot. M. Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

Znaczącym ułatwieniem dla Argentyńczyków było to, że ich flota posiadała dwa niszczyciele typu 42 – ARA Hercules i ARA Santisima Trynidad. Dzięki temu można było skutecznie wypracować najlepszą metodę do ataku.

Lata siedemdziesiąte dla Royal Navy były czasem oszczędności i dotknęło to również nowo budowane konstrukcje. Używano tańszych materiałów, co znacząco obniżyło ich trwałość w przypadku trafienia rakietą. Ograniczono szkolenia przeciwpożarowe, a także zrezygnowano z części wyposażenia dla grup ratunkowych na okręcie.

Brytyjczycy zignorowali możliwość odpalania morskich wersji Exoceta z lądu. Według specjalistów taka przeróbka była niezwykle czasochłonna i skomplikowana. Zwłaszcza dla Argentyńczyków, którzy nie użytkowali tych rakiet zbyt długo. Okazało się, że dzięki determinacji i wiedzy kpt. Julio Pereza z argentyńskiej marynarki można przygotować Exocety do działań na lądzie. Największym problemem okazało się zasilanie rakiet. Perez nie mógł znaleźć odpowiedniego zestawu prądotwórczego. Na pomoc przyszedł por. Bejamin Davila, który przypomniał sobie, że w bazie mają akumulator służący do zasilania reflektorów przeciwlotniczych zakupionych przez Argentynę w 1938 roku z III Rzeszy. Okazało się, że idealnie pasowało to do uruchomienia Exocetów[11]. 1 czerwca 1982 roku przetransportowano ten improwizowany zestaw na Falklandy, czego efektem było uszkodzenie niszczyciela HMS Glamorgan.

Exocet wystrzeliwany z wyrzutni zlokalizowanej na lądzie. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Exocet wystrzeliwany z wyrzutni zlokalizowanej na lądzie. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Działania dyplomacji i współpraca brytyjsko-francuska

Brytyjczycy dobrze wiedzieli, że Argentyńczycy posiadają tylko pięć rakiet Exocet zdolnych do odpalania z samolotów Super Entendard. Byli całkowicie przekonani, że dzięki parasolowi przeciwlotniczemu składającemu się z rakiet na okrętach i samolotów Sea Harrier uda się zapobiec stratom w zespole zmierzającym w kierunku Falklandów. Rzeczywistość okazała się inna i po zniszczeniu HMS Sheffield Brytyjczycy musieli podjąć działania mające na celu wyeliminowanie zagrożenia.

Brytyjski rząd już 6 maja zwrócił się do Francuzów odnośnie Exocetów. Najważniejsze było skuteczne zakłócanie pocisków i kwestia, czy Francja ma urządzenia, dzięki którym możliwe byłoby zapobieganie atakom takim jak na HMS Sheffield[12]. Kolejnym działaniem skierowanym przeciwko argentyńskim pociskom było opóźnianie kontraktu pomiędzy Aerospatiale a rządem Peru. Brytyjczycy nalegali, żeby dostawy Exocetów zostały zrealizowane dopiero po zakończeniu wojny. Obawiano się sytuacji, w której Peru przekaże swoje pociski Argentynie, która z kolei użyje ich przeciwko Royal Navy[13]. Mimo podpisania kontraktu i przybycia okrętu peruwiańskiego do Francji, Exocety nie zostały przekazane stronie peruwiańskiej. Francuzi wykazali się lojalnością wobec swojego sojusznika.

Argentyńczycy podejmowali różne działania mające na celu pozyskanie Exocetów na czarnym rynku handlu bronią. Ze strony argentyńskiej całe przedsięwzięcie nadzorował Carlos Corti[14]. Próbował on kupić lotnicze Exocety drogą nieoficjalną. Oferowano nawet 1,3 miliona USD za pojedynczą rakietę. Działania te okazały się bezskuteczne, a brytyjskie służby specjalne dyskretnie obserwowały poczynania Argentyńczyków. Pojawiały się doniesienia, że dzięki współpracy z Libią udało się zdobyć, a następnie przewieźć do Argentyny partię sześciu AM-39[15]. Nie udało się potwierdzić tej informacji, ale w przypadku faktycznej dostawy te pociski zostałyby użyte na początku czerwca 1982 roku przeciwko brytyjskiej flocie inwazyjnej.

SAS kontra Exocety

Po zatopieniu HMS Sheffield Brytyjczycy zdali sobie sprawę z zagrożenia wynikającego z użycia samolotów Super Entendard i rakiet Exocet. Nie mogąc liczyć na zestrzelenie ich w czasie kolejnego nalotu, postanowiono o zniszczeniu ich na ziemi. Atak bombowcami Vulcan nie wchodził w grę. Maszyny mogły być bardzo łatwo przechwycone przez argentyńskie myśliwce Mirage III\IAI Dagger. Zdecydowano się wówczas na przeprowadzenie akcji lądowej. Atak na bazę w Rio Grande miał przeprowadzić szwadron B 22. Pułku SAS. Plan zakładał przemalowanie w argentyńskie barwy dwóch samolotów C-130 Herkules i lądowanie na lotnisku w Rio Grande[16]. Wówczas z ładowni miały wyjechać terenowe samochody Land Rover z brytyjskimi komandosami. Ich zadaniem miało być zlokalizowanie i zniszczenie samolotów Super Entendard oraz magazynu, gdzie przechowywano pociski Exocet. Żołnierze po wykonaniu misji mogli albo odlecieć samolotami do Chile, albo kierować się w kierunku granicy. Operacja „Mikado” została zaplanowana w oparciu o izraelskie doświadczenia w czasie rajdu na Entebe.

like-348x175

Realizacja misji opierała się na tym, że Argentyńczycy dadzą się zaskoczyć i nie podejmą skutecznego przeciwdziałania. Brytyjczycy nie spodziewali się również aktywności artylerii przeciwlotniczej. W czasie planowania operacji „Mikado” niezwykle optymistycznie podchodzono do szczegółów. Rzeczywistość zweryfikowała oczekiwania w czasie operacji „Plum Duff”. W nocy z 16 na 17 maja 1982 roku z pokładu HMS Invincible wystartował śmigłowiec Westland Sea King z dziewięcioma komandosami SAS na pokładzie. Żeby odwrócić uwagę Argentyńczyków, samoloty Sea Harrier latały i zrzucały flary. Śmigłowiec nie dotarł bezpośrednio do miejsca zrzutu na terenie Argentyny. Dowódca zespołu SAS uznał, że zostali wcześniej wykryci przez argentyńskie radary i wkrótce będą musieli zmierzyć się z pogonią wysłaną przez Argentyńczyków. Zmodyfikowano plan i załoga Sea Kinga skierowała się w kierunku Chile, gdzie po wylądowaniu przystąpiono do operacji zniszczenia maszyny. Miało to stanowić przykrywkę misji jako awaryjne lądowanie w terenie przygodnym. Dowództwo brytyjskie zdecydowało, że operacja „Plum Duff”, będąca rozpoznaniem przed „Mikado”, musi być odwołana.

Wobec braku możliwości ustalenia sił argentyńskich w Rio Grande, a także wobec coraz większych wątpliwości ze strony brytyjskiej, operacja „Mikado” została anulowana. Czynniki rządowe obawiały się również wizerunkowej klęski w przypadku niepowodzenia ataku na lotnisko. Royal Navy liczyła na to, że w końcu uda się zestrzelić Exocety i Super Entendardy. Do końca wojny falklandzkiej nie doszło do tego typu zdarzenia i argentyńskie samoloty mogły bezproblemowo atakować brytyjskie okręty.

Rejon Falklandów, 25 maja 1982. Żołnierze SAS skaczą do morza w celu szybkiego dostania się na okręt HMS Cardiff i wzięcia udziału w działaniach wojennych. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Rejon Falklandów, 25 maja 1982. Żołnierze SAS skaczą do morza w celu szybkiego dostania się na okręt HMS Cardiff i wzięcia udziału w działaniach wojennych. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Podsumowanie

W czasie wojny falklandzkie rakiety przeciwokrętowe dowiodły swojej skuteczności. Flota brytyjska obawiała się masowego użycia pocisków powietrze-woda i woda-woda przeciwko siłom inwazyjnym. Mimo niewielkiej liczby Exocetów, Argentyńczycy byli w stanie zadać dość spore straty Royal Navy. Wnioski z wojny o Falklandy wpłynęły na budowę okrętów, a także ich taktykę działania w czasie działań zbrojnych.

Bibliografia

  • Kubiak K., Działania sił morskich po Drugiej Wojnie Światowej. Studia przypadków, Warszawa 2007.
  • Kubiak K., Wojna falklandzka 1982, Gdańsk 2002.
  • Łaz M., Senkowski R., Entendard\Super Entendard, „Lotnictwo Wojskowe” 2000, nr 2.
  • Łaz , Super Entendard w lotnictwie Argentyny, „Lotnictwo Wojskowe” 1999, nr 6.
  • http://www.margaretthatcher.org/document/124151
  • http://www.margaretthatcher.org/document/124185
  • http://www.margaretthatcher.org/document/124037
  • Nadolski Ł. M., Falklandy 1982. Operacje lotnicze, Gdańsk 2011.
  • Roszkowski W., Półwiecze. Historia polityczna świata po 1945 roku, Warszawa 2002.
  • Thatcher M., Moje lata na Downing Street, Warszawa 2012.
  • West N., The Secret War for the Falklands. The SAS, Mi6, and the war Whitehall nearly lost, Londyn 1998.

[1] K. Kubiak, Działania sił morskich po Drugiej Wojnie Światowej. Studia przypadków, Warszawa 2007, s. 500-504.

[2] W. Roszkowski, Półwiecze. Historia polityczna świata po 1945 roku, Warszawa 2002, s. 364-365.

[3] K. Kubiak, Działania sił morskich..., s. 508.

[4] Idem, Wojna falklandzka 1982, Gdańsk 2002, s. 29.

[5] M. Łaz, R. Senkowski, Entendard\Super Entendard, „Lotnictwo Wojskowe” 2000, nr 2 s. 28-29.

[6] K. Kubiak, Działania sił morskich…, s. 411-412.

[7] M. Łaz, Super Entendard w lotnictwie Argentyny, „Lotnictwo Wojskowe” 1999, nr 6, s. 43-44.

[8] M. Thatcher, Moje lata na Downing Street, Warszawa 2012, s. 232-234.

[9] K. Kubiak, Falklandy…, s. 109-111.

[10] Ł. M. Nadolski, Falklandy 1982. Operacje lotnicze, Gdańsk 2011, s. 316.

[11] N. West, The Secret War for the Falklands. The SAS, Mi6, and the war Whitehall nearly lost, Londyn 1998, s. 197-199.

[12] http://fc95d419f4478b3b6e5f-3f71d0fe2b653c4f00f32175760e96e7.r87.cf1.rackcdn.com/EB89C53E1ABD4797963B3B2494DEEE86.pdf, http://www.margaretthatcher.org/document/124151 , (dostęp: 31.08.2016)

[13] http://www.margaretthatcher.org/document/124185 , (dostęp: 31.08.2016)

[14] N. West, op. cit., s.173-178.

[15]  http://www.margaretthatcher.org/document/124037, (dostęp: 31.08.2016)

[16] N. West, op. cit., s.137-139.

Artykuł opublikowano na wolnej licencji.

Zezwala się na korzystanie z powyższego tekstu do dowolnego celu, również komercyjnego,  na warunkach licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska (znanej również jako CC-BY-SA 3.0 PL), dostępnej pod adresem http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/ lub innej wersji językowej tej licencji lub którejkolwiek późniejszej wersji tej licencji, opublikowanej przez organizację Creative Commons. Wymagamy podania autora artykułu oraz miejsca pierwotnej publikacji wraz z linkiem do artykułu w portalu wiekdwudziesty.pl 

Licencja nie dotyczy zdjęć i ilustracji – informacje o ich statusie są umieszczone w podpisach.

Opublikuj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*