Wojciech Włódarczak, Dzień Armagedonu. Bitwa jutlandzka

Bitwa jutlandzka była największym starciem morskim I wojny światowej, w którym naprzeciw siebie stanęły floty Wielkiej Brytanii i Cesarstwa Niemieckiego. W pojedynku udział wzięło łącznie 250 okrętów. Debiutancka książka Wojciecha Włódarczaka „Dzień Armagedonu. Bitwa jutlandzka” ukazała się w legendarnej „Serii z kotwiczką”.

Zawartość książki

Publikacja liczy 256 stron i składa się z 3 zasadniczych części: „Ku Armagedonowi”, „Armagedon” i „Po Armagedonie”. Zostały one podzielone na mniejsze podrozdziały według układu chronologicznego. „Dzień Armagedonu. Bitwa jutlandzka” przekrojowo opisuje sytuację międzynarodową przed I wojną światową i rozpoczęcie konfliktu, rozwój okrętów wojennych ze szczególnym uwzględnieniem dredontów i przeddrednotów, najważniejsze starcia I wojny światowej na morzu przed bitwą jutlandzką, samo starcie oraz sytuację po batalii i wynikające z niej implikacje w Wielkiej Brytanii i Cesarstwie Niemieckim.

Wojciech Włódarczak, Dzień Armagedonu. Bitwa jutlandzka

Wojciech Włódarczak, Dzień Armagedonu. Bitwa jutlandzka

Tytułowy „Dzień Armagedonu” miał być przewidywanym przez przedwojennych planistów w sztabach obu stron decydującym starciem flot potężnych okrętów liniowych, które miało w założeniach zmiażdżyć flotę Cesarstwa Niemieckiego lub odebrać Wielkiej Brytanii dominującą rolę na morzach. Takim bojem mogła być właśnie bitwa jutlandzka, jednak finalnie batalia zakończyła się bez jednoznacznego rozstrzygnięcia ze wskazaniem na strategiczne zwycięstwo Royal Navy (Wielka Brytania pomimo znacznych strat nie utraciła dominacji na morzach).

Opis samej bitwy jutlandzkiej zajmuje około 1/3 objętości książki, niemniej została ona opisana w sposób zadowalający. Pozostałe treści zawarte w publikacji są jak najbardziej związane z tytułową tematyką i pozwalają zobaczyć wspomniane starcie w szerszym świetle, obrazując jego przyczyny, konsekwencje oraz najważniejsze postacie.

W książce umieszczone zostały również kolorowe obrazy i fotografie opisywanych okrętów, a także ukazujące je grafiki z gry World of Warships. Każdy egzemplarz zawiera w sobie kod bonusowy dla nowych użytkowników do tejże gry.

Warstwa warsztatowa i redakcyjna

Na rynku dostępnych jest obecnie wiele pozycji dotyczących bitwy jutlandzkiej. Polski czytelnik może kojarzyć przede wszystkim pracę Zbigniewa Flisowskiego „Bitwa Jutlandzka 1916”, która ukazała się pierwotnie w wydawnictwie MON w 1981 roku, a następnie została wznowiona przez Bellonę w serii „Historyczne Bitwy” w latach dziewięćdziesiątych[1]. Wspomnianą tematykę poruszają także niewielkie objętościowo popularnonaukowe książki z wydawnictwa Osprey czy Magnum-X. Wyróżnikiem omawianej publikacji na tym tle jest przedstawienie aktualnego stanu wiedzy, pochodzącego z szerokiego przekroju dostępnych źródeł i publikacji w przystępnej formie.  „Dzień Armagedonu. Bitwa jutlandzka” przedstawia tytułowe starcie w szerszym kontekście niż wspomniane wyżej publikacje, nie tracąc jednocześnie interesującej, popularnonaukowej formy.

Pozycja zawiera przypisy bibliograficzne. Co zaskakujące, pozbawiona jest jednak bibliografii. Na podstawie przypisów stwierdzić można, że autor w swojej pracy czerpał z opracowań w językach polskim oraz angielskim, szeroko wykorzystując klasyczne pozycje takie jak publikacje uczestniczącego w bitwie Johna Jellicoe, wspomnianego Zbigniewa Flisowskiego czy „Stalowe Fortece” Roberta K. Massie. Zastosowano materiały źródłowe w języku angielskim.

Książka napisana została w przystępnym stylu, narracja prowadzona jest w sposób uporządkowany, a język barwny i oddający ducha opisywanych dramatycznych chwil. Pomimo doskonałego opanowania przez autora literackiego rzemiosła i dobrej redakcji książki, w tekście nie uniknięto kilku drobnych literówek czy powtórzeń. Razi tłumaczenie cytatu Winstona Churchilla na temat Royal Navy: „Don’t talk to me about naval tradition. It’s nothing but rum, sodomy, and the lash”, co można tłumaczyć jako „Nie mów mi o morskiej tradycji. To nic innego niż rum, sodomia i chłosta” przetłumaczone zostało jako […] rum, pedalstwo i chłosta […][2]. Tłumaczenie to zarówno jest nieprecyzyjne i wulgarne, jak również nie oddaje specyfiki wypowiedzi Churchilla, który w swych emocjonalnych obelgach zachowywał pewien literacki standard.

Podsumowanie

Na uwagę zasługuje fakt, że Wojciech Włódarczak, urodzony w roku 1998, jest w dalszym ciągu studentem historii oraz prawa. Rozpoczynając swoją popularyzatorską przygodę, zdążył już z sukcesami prowadzić na Facebooku tematyczny fanpage zrzeszający ponad 6 tysięcy aktywnych fanów (Burzliwe morza XX wieku) oraz wydać omawianą publikację.

„Dzień Armagedonu. Bitwa jutlandzka”  to warta uwagi pozycja popularnonaukowa. Poparta solidną bazą źródeł pierwotnych i wtórnych stanowi dobrą podstawę merytoryczną do zapoznania się z tematyką bitwy jutlandzkiej. Można ją śmiało polecić miłośnikom historii wojskowości morskiej, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodą z tą tematyką lub zaawansowanym hobbystom, którzy chcieliby poszerzyć swoją wiedzę w przystępnej formie. Dużym plusem książki jest bardzo dobry styl pisania autora. Współpraca z firmą Wargaming, twórcami popularnej gry World of Warships, jest pewnego rodzaju nowością na polskim rynku wydawniczym i stanowi ciekawy przykład połączenia tradycyjnego, merytorycznego podejścia do popularyzacji historii z cyfrowym nurtem nowoczesnym.

Tytuł: Dzień Armagedonu. Bitwa jutlandzka
Autor: Wojciech Włódarczak
Rok wydania: 2021
Wydawnictwo: Fundacja Historia.pl
Liczba stron: 256

[1] Z. Flisowski, Bitwa jutlandzka 1916, Warszawa 1981.

[2] W. Włódarczak, Dzień Armagedonu. Bitwa jutlandzka, Gdańsk 2021, s. 36-37.

Opublikuj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*