Antony Beevor, Ardeny 1944. Ostatnia szansa Hitlera

Antony Beevor to ceniony brytyjski historyk wojskowości. Głównym tematem jego badań jest historia II wojny światowej. Zajmuje się przed wszystkim najważniejszymi bitwami, które wpłynęły na przebieg tego konfliktu. Wydał obszerne monografie dotyczące m.in. Berlina[1], działań na Krecie[2], w Stalingradzie[3] i Normandii[4]. Jest również autorem niezwykle udanej syntezy dotyczącej II wojny światowej[5].

Antony Beevor, Ardeny 1944. Ostatnia szansa Hitlera

Antony Beevor, Ardeny 1944. Ostatnia szansa Hitlera

6 czerwca 1944 roku alianci wylądowali we Francji i rozpoczął się systematyczny odwrót wojsk niemieckich. Miażdżąca przewaga w powietrzu sprawiała, że każda próba kontrofensywy była skazana na porażkę. Dodatkowo siły anglo-amerykańskie posiadały ogromne rezerwy materiałowe i ludzkie. Utracony sprzęt był błyskawicznie zastępowany przez nowe egzemplarze. Czołgi używane przez aliantów nie posiadały takiego wyrafinowania pod względem technicznym jak wozy niemieckie – wystarczyło jednak, że produkowano je na masową skalę.

Wycofywanie się Niemców zaczęło wpływać na upadek morale walczących żołnierzy. Następowały coraz powszechniejsze przypadki dezercji i zwyczajnych kradzieży. Wehrmacht stopniowo się rozkładał. Wszystko to działało na korzyść wojsk alianckich i wydawało się, że wojna wkrótce się zakończy. Niestety, linie zaopatrzeniowe zaczęły się dramatycznie rozciągać, a porty w Normandii nie były w stanie funkcjonować. Znacząco spowolniło to ofensywę i dało Niemcom czas wytchnienia. Kolejnym posunięciem aliantów miała okazać się operacja „Market Garden”. Jej głównym celem było opanowanie mostów na Renie przez wojska powietrznodesantowe i utworzenie korytarza, przez który przemaszerowałyby dywizje pancerne. Ominięta w ten sposób zostałaby Linia Zygfryda. Plany a rzeczywistość na polu walki okazały się zupełnie inne i śmiały plan nie powiódł się. Jesienią 1944 roku alianci opanowali port w Antwerpii i rozpoczęli przygotowania do działań w rejonie Linii Zygfryda. Nadchodziła zima i planowano, że ten czas zostanie poświęcony na uzupełnienie stanów osobowych oraz materiałowych, a także na poprawienie możliwości logistycznych. Tymczasem Niemcy mieli zupełnie inny zamiar. Adolf Hitler podjął decyzję o przeprowadzeniu kontrofensywy na Zachodzie. Jej celem miał być port w Antwerpii i zamknięcie w kotle wojsk alianckich. Liczono również na podpisanie odrębnego pokoju z Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi. Dałoby to możliwość kontynuowania walki przeciwko Związkowi Radzieckiemu i przetrwanie reżimu narodowosocjalistycznego w III Rzeszy. Przygotowania do kontrofensywy dla Niemców oznaczały wzmożenie wysiłku wojennego i sięgnięcie do ostatnich rezerw, jakie posiadały Niemcy. Niezbędne stało się ściągnięcie części jednostek z frontu wschodniego, a także wysłanie do boju niedoświadczonych żołnierzy. Tworzono z nich dywizje grenadierów ludowych, które w większości składały się z rekrutów o dość wątpliwej przydatności na polu bitwy. Cechował ich za to skrajny fanatyzm i chęć walki za Hitlera. Ofensywa w Ardenach rozpoczęła się 16 grudnia 1944 roku. Niemcy posłużyli się dywersyjnymi oddziałami dowodzonymi przez Otto Skorzennego. Przebrani w mundury amerykańskie mieli za zadanie wprowadzić chaos w szeregach wojsk sprzymierzonych oraz zdobyć kluczowe mosty.

Po przygotowaniu artyleryjskim do ataku ruszyły formacje pancerne, które miały błyskawicznie posuwać się naprzód w kierunku Mozy. Początkowe sukcesy wojsk niemieckich były spowodowane zaskoczeniem i słabością sił amerykańskich. Powstrzymanie ofensywy było również utrudnione ze względu na niesprzyjającą pogodę, która uniemożliwiła użycie lotnictwa taktycznego. Momentem przełomowym walk okazało się oblężenie Bastogne. Był to ważny punkt strategiczny i od jego zajęcia zależały dalsze losy ofensywy. Obrona miasta spoczywała w większości na spadochroniarzach ze 101. Dywizji Powietrznodesantowej[6] i resztek rozbitych pododdziałów. Ostatecznie udało się utrzymać Bastogne i doprowadzić do sytuacji, w której Niemcy utracili inicjatywę strategiczną. Skierowanie do walki nowych oddziałów amerykańskich i poprawa pogody dla lotnictwa taktycznego sprawiły, że niemiecka kontrofensywa w Ardenach uległa załamaniu. Bilans tej bitwy okazał się skrajnie niekorzystny dla Wehrmachtu i Waffen SS. Ostatnie rezerwy sprzętowe i ludzkie zostały wykorzystane w nieudanej próbie powstrzymania wojsk anglo-amerykańskich na Zachodzie.

Książka Beevora składa się z 24 rozdziałów. Pierwszych osiem to wprowadzenie w sytuację na froncie zachodnim od końca czerwca 1944 roku. Autor stara się precyzyjnie określić, jak wyglądały działania aliantów do grudnia 1944 roku. Analizuje przyczyny niepowodzenia operacji „Market Garden” i problemy wynikające z trudnej współpracy Amerykanów z Brytyjczykami. Wszystko to daje jasny i całościowy obraz wojsk amerykańskich w połowie grudnia. Przygotowania Niemców do uderzenia w Ardenach zostały poddane wnikliwej analizie, dzięki której czytelnik poznaje sytuację, w jakiej znalazła się III Rzesza pod koniec 1944 roku.

Niemiecka ofensywa zajmuje większą część książki. Każdemu dniowi walk poświęcono osobny rozdział. Dotyczy to szczególnie wydarzeń pomiędzy 16 a 26 grudnia 1944 roku. Później autor skupił się na alianckiej kontrofensywie, która ostatecznie pogrzebała niemieckie marzenia o pokonaniu aliantów i zawarciu separatystycznego pokoju.

Oprócz wydarzeń mających znaczący wpływ na przebieg walk, Beevor omówił mniej ważne kwestie, jak chociażby reakcja niemieckich jeńców wojennych na terenie Wielkiej Brytanii na wieść o natarciu w Ardenach. Ważnym elementem narracji jest odwoływanie się do wspomnień walczących żołnierzy. Autor przytoczył opinie zarówno wysokich rangą dowódców, jak i szeregowych żołnierzy. Wielokrotnie są to niezwykle trafne lub krytyczne stwierdzenia uczestników tamtych walk. Mimo ogromu przytaczanej faktografii książka jest dość przyjemna w odbiorze. Antony Beevor nie jest typem historyka, który zarzuca czytelnika masą wydarzeń i postaci. Jego głównym zamiarem jest stworzenie spójnej i wielowątkowej narracji. Dzięki temu czytelnik ma ogląd na całościową sytuację w czasie niemieckiej ofensywy.

W książce zamieszczono 48 zdjęć przedstawiających walki w Ardenach. W przypadku opisywania konkretnej bitwy niezbędne są ilustracje przedstawiające geograficzny przebieg walk. Monografia Ardeny 1944. Ostatnia szansa Hitlera zawiera 19 czytelnych i przejrzystych map, które są bardzo pomocne w toku narracji.

Ardeny 1944. Ostatnia szansa Hitlera to wyjątkowa i wielowątkowa opowieść o zmaganiach na froncie zachodnim w ostatnim okresie II wojny światowej. Walka toczyła się w belgijskich miastach oraz wsiach, jak również w sztabach wydających rozkazy. Niemiecka ofensywa wywołała chaos w szeregach aliantów. Antony Beevor znakomicie oddał klimat paniki i niedowierzania wśród Amerykanów oraz Brytyjczyków. Niemcy zaatakowali w najmniej sprzyjającym momencie najsłabiej wyposażone pododdziały armii amerykańskiej. Dla Wehrmachtu i Waffen SS Ardeny miały przynieść zwycięstwo nad aliantami i zmuszenie ich do zawarcia separatystycznego pokoju. Po raz kolejny główną rolę miał odegrać doskonały sprzęt, a także bezkompromisowe oddanie ideom narodowego socjalizmu. Autor wielokrotnie podaje przykłady skrajnego fanatyzmu atakujących żołnierzy. Chociażby 16 grudnia spadochroniarze z 5. Dywizji Strzelców Spadochronowych szturmowali wioskę Fuhren, bronioną przez kompanię ze składu 109. Dywizji Piechoty. Niekorzystne warunki terenowe i niedoświadczeni rekruci doprowadziły do dużych strat osobowych wśród nacierających Niemców.

Książkę Beevora można polecić każdej osobie, która interesuje się przebiegiem II wojny światowej. Nie ma znaczenia, czy jest to zwyczajny pasjonat, czy ktoś, kto miał już do czynienia z poważnymi pracami historycznymi. Mimo dość zaawansowanego wieku Antony Beevor wyznacza standardy, jak powinna wyglądać rzetelna książka opisująca historię działań zbrojnych w okresie II wojny światowej.

Tytuł: Ardeny 1944. Ostatnia szansa Hitlera
Autor: Antony Beevor
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Liczba stron: 558

[1] Idem, Berlin 1945. Upadek, Kraków 2009.

[2] Idem, Kreta: Podbój i opór, Kraków 2011.

[3] Idem, Stalingrad, Kraków 2015.

[4] Idem, D-Day. Bitwa o Normandię, Kraków 2010.

[5] Idem, II wojna światowa 1939-45, Kraków 2013.

[6] Obrona Bastogne została bardzo dobrze przedstawiona w serialu „Kompania Braci” (2001), który powstał w oparciu o wspomnienia żyjących weteranów 101. Dywizji Powietrznodesantowej.

Opublikuj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*