Współpraca NTS ze stroną polską w okresie międzywojennym

Współpraca NTS ze stroną polską w okresie międzywojennym

W połowie lat 30. została utworzona emigracyjna organizacja rosyjska NTS. Wkrótce nawiązała bliską współpracę z polskim wywiadem wojskowym. Dzięki temu udało się „białym” Rosjanom przerzucić do ZSRR swoich ludzi. Kontakty NTS z „dwójką” przerwał wybuch wojny niemiecko-radzieckiej 1941 roku.

W 1930 roku w Belgradzie doszło do połączenia młodzieżowych organizacji „białej” emigracji rosyjskiej z różnych krajów w Narodowy Związek Młodzieży Rosyjskiej. Rok później zmieniono nazwę na Narodowy Związek Nowego Pokolenia, a następnie na Narodowo-Pracowniczy Związek Nowego Pokolenia. Od 1933 roku kierował nim były uczestnik rosyjskiej wojny domowej Wiktor Michałowicz Bajdałakow.[1] Funkcję sekretarza generalnego Komitetu Wykonawczego pełnił profesor uniwersytetu belgradzkiego Michaił Aleksandrowicz Gieorgijewski[2]. Związek głosił hasła aktywizmu, idealizmu i nacjonalizmu w odróżnieniu od starszego pokolenia „białych” emigrantów rosyjskich. W celu odcięcia się od nich wprowadzono cenzus wiekowy dla członków, przyjmując osoby urodzone po 1895 roku. Dotychczasowe organizacje emigracyjne „nowopokoleńcy” oskarżali o doprowadzenie do upadku Rosji. Wzywali do obalenia reżimu bolszewickiego drogą rewolucji narodowej, nawet za pomocą metod terroru. Za sojuszników uznawali wszystkich, którzy opowiadali się przeciwko Sowietom. W programie organizacji pojawiło się także hasło tzw. państwa korporacyjnego, które w okresie powojennym przerodziło się w ideę solidaryzmu społecznego, rozumianego jako „narodowa solidarność różnych narodów Rosji w przeciwieństwie do internacjonalizmu proletariackiego i solidarność pracy różnych warstw społeczeństwa w przeciwieństwie do walki klasowej”. Organizacja przeszła ostatecznie do historii pod jedną z kilku nazw, czyli Związku Narodowo-Pracowniczego (NTS).[3]

Związek utworzył oddziały i przedstawicielstwa w 17 krajach świata, w tym w Polsce. Był to jeden z najwcześniejszych oddziałów NTS, którym kierował Aleksandr Emiljewicz Wiurgler[4], rosyjski działacz emigracyjny szwajcarskiego pochodzenia.[5] „Polski” oddział organizacji posiadał strategiczne znaczenie ze względu na długość polsko-sowieckiej linii granicznej. Fakt ten stał się szczególnie ważny po przyjęciu przez NTS założeń programowych dążących do intensyfikacji działań skierowanych przeciwko Związkowi Sowieckiemu. Kierownictwo organizacji podjęło decyzję o przerzuceniu na terytorium ZSRR swoich bojowników.

Granice II Rzeczypospolitej po 1921 roku. Źródło: Wikipedia.org, licencja: Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported

Początkowo odbywało się to w ścisłej współpracy z innymi ugrupowaniami emigracyjnymi, czyli Rosyjskim Związkiem Ogólnowojskowym (ROWS) i Bractwem Rosyjskiej Prawdy (BRP). Okazało się jednak, że ze względu na szeroką infiltrację tych organizacji przez wywiad sowiecki, wszystkie podjęte przez NTS akcje przerzutu działaczy zakończyły się tragicznie. W 1932 roku przy próbie przejścia granicy łotewsko-sowieckiej poległo w strzelaninie z pogranicznikami sześciu „nowopokoleńców”, rok później na granicy rumuńskiej zginęły w podobnych okolicznościach kolejne dwie osoby, zaś w 1934 roku wycofało się z sowieckiego pasa granicznego przy terytorium Finlandii dwóch działaczy NTS, szczęśliwie unikając przygotowanej uprzednio zasadzki. Wreszcie w 1935 roku w Irkucku zostało rozstrzelanych trzech bojowników NTS, którzy wcześniej przeszli granicę z ZSRR w Mandżurii. W tej sytuacji kierownictwo Związku całkowicie zerwało współpracę z ROWS i BRP, oskarżając je jednocześnie o „nagi aktywizm”.[6]

Flaga Bractwa Rosyjskiej Prawdy. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Flaga Bractwa Rosyjskiej Prawdy. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Nie mogąc polegać na pobratymcach, „nowopokoleńcy” przenieśli swoją uwagę na prowadzące antysowiecką politykę kraje. W rezultacie zawarli porozumienie z Japonią, której władze zapewniły im ochronę dyplomatyczną i wsparcie materialno-techniczne dla ośrodka propagandowego o kryptonimie „Ldina” („Kra lodowa”). Został on utworzony w 1937 roku na przedmieściach Berlina. Mieścił się w jednej z miejscowych willi. Pracowało tam do 1939 roku w warunkach ściśle konspiracyjnych trzech działaczy NTS, którzy prowadzili nasłuch radiowy sowieckich audycji i analizę tamtejszej prasy, dostarczanej regularnie z ambasady japońskiej. Skutkiem ich działań było opracowanie tysięcy ulotek, broszur i innych materiałów propagandowych, które następnie były przerzucane przez „zieloną” granicę w Finlandii i Polsce do ZSRR.[7] Metody były różne: materiały wkładano do pociągów osobowych i towarowych jadących do Związku Sowieckiego, umieszczano w listach i czasopismach posyłanych pocztą, spławiano w zamkniętych butelkach czy pakietach rzekami bądź posyłano w koszykach ze specjalnymi mechanizmami wyrzutu przymocowanych do balonów meteorologicznych[8]. Prawdopodobnie doprowadziły one do powołania nieznanej liczby konspiracyjnych jaczejek „enteesowskich” na terytorium Związku Sowieckiego, co potwierdził komunikat Radia Komintern z 6 grudnia 1938 roku mówiący o schwytaniu w Moskwie ośmiu dywersantów NTS posiadających przy sobie programy i ulotki Związku przerzucone drogą powietrzną[9]. Kontakty polityczne o mniejszym znaczeniu kierownictwo NTS nawiązało ponadto z władzami jugosłowiańskimi, francuskimi, włoskimi i niemieckimi.

Generał Tadeusz Pełczyński – szef „dwójki” w latach 1935-1939. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Generał Tadeusz Pełczyński – szef „dwójki” w latach 1935-1939. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Najbardziej efektywna współpraca została jednak nawiązana z Polakami. Doszło do tego prawdopodobnie w lipcu 1936 roku, kiedy do Warszawy przybył – po podróży po innych krajach Europy – prof. Gieorgijewski. Z ramienia kierownictwa Związku zawarł porozumienie z Oddziałem II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, które głosiło, że „nowopokoleńcy” będą przerzucani przez „dwójkę” na terytorium ZSRR w celu zbierania danych o nastrojach miejscowej ludności, nie zaś informacji o charakterze wojskowym. Poza tym NTS zagwarantował sobie zachowanie politycznej samodzielności i tajności nawiązanych kontaktów.[10] Warunki porozumienia odpowiadały obu stronom, gdyż „Polacy potrzebowali >>królików doświadczalnych<<, aby wypróbować tzw. okna w granicy i różne sposoby przechodzenia strefy przygranicznej”[11]. Według wspomnień Bajdałakowa zawarta umowa miała charakter „dżentelmeński”, co oznacza, że najprawdopodobniej nie uzyskała formy pisemnej, a jedynie ustną[12]. W rezultacie w 1937 roku do Polski przybył Gieorgij Siergiejewicz Okołowicz[13], kierownik Sztabu Operacyjnego Związku, który odpowiadał za tajne akcje skierowane przeciwko ZSRR. Miejscową pomoc zapewnił mu kierownik „polskiego” oddziału NTS, Wiurgler (zatrudniony w ambasadzie Japonii jako referent prasowy) oraz dziennikarz i poeta Władymir Władymirowicz Brand[14], który wchodził w skład kierownictwa oddziału.[15] Ze strony polskiej „dwójki” za współpracę z „białymi” Rosjanami odpowiadali kpt. Jerzy Niezbrzycki[16], szef Referatu „Wschód” Oddziału II Sztabu Generalnego WP, kierujący wywiadem wojskowym przeciwko Związkowi Sowieckiemu, i kpt. Bronisław Eljaszewicz, którzy przed wybuchem I wojny światowej służyli w carskiej armii[17]. Na przedmieściach Warszawy została utworzona „specjalna szkoła operacyjna” (taka nazwa występuje w literaturze rosyjskojęzycznej), w której podjęto szkolenie działaczy NTS[18]. Przy tym ośrodku szkoleniowym miał powstać „Sztab Marszu NSNP do Ojczyzny” na czele z Okołowiczem[19].

Działania podjęte przez Okołowicza doprowadziły do zebrania w ośrodku szkoleniowym około 20 młodych członków NTS z Jugosławii, Bułgarii, Francji i Czechosłowacji. Wszyscy przyjęli fałszywe nazwiska. Mieszkali w dwóch niewielkich hotelikach.[20] Szkolenia obejmowały takie zagadnienia, jak struktura partii bolszewickiej i aparatu państwowego, geografia ZSRR, w szczególności terenów przygranicznych z Polską, sieć kolejowa w większych miastach zachodniej części Związku Sowieckiego, wypełnianie dokumentów zameldowania, szyfrowanie i rozszyfrowywanie korespondencji, fotografowanie, czytanie map czy otwieranie zamków. Według wspomnień Michaiła Brzestowskiego, emigranta z Jugosławii, szczególna uwaga była zwracana na naukę strzelania z rewolwerów i pistoletów różnych typów i posługiwania się nimi (rozkładanie, składanie i czyszczenie) oraz ćwiczenie dziennych i nocnych marszów na dalekie odległości w różnych warunkach klimatycznych (po 60-70 kilometrów), co odbywało się w soboty i niedziele (np. od granic Warszawy do Modlina i z powrotem). Szkolenia nie odbywały się bez niespodzianek. Brzestowski opisuje, jak jeden z jego kolegów ćwiczył się w fotografowaniu w terenie, co – zgodnie z przyjętymi zasadami – miało odbywać się w warszawskich parkach i „innych całkiem niewinnych miejscach”, unikając podejrzanych obiektów. Pomimo tego został aresztowany przez policjanta podczas fotografowania budynku wojskowego. Dopiero interwencja funkcjonariuszy „dwójki” pozwoliła na zwolnienie go z aresztu.[21] Z kolei rosyjski historyk Oleg B. Mozohin, wywodzący się z KGB, wymienia wśród tematów szkoleniowych polityczną i ekonomiczną geografię ZSRR, historię WKP(b), utworzenie sowieckiego i partyjnego aparatu, stan ekonomiczny ZSRR, strukturę i organizację Armii Czerwonej, organizacje społeczne, życie w ZSRR, terminologię sowiecką, organizację ochrony granic ZSRR, fotografowanie, przygotowywanie fałszywych dokumentów, naukę tajnopisu i szyfrów, ćwiczenia fizyczne, strzelanie z rewolwerów i pistoletów oraz rzut granatem[22].

Okres szkolenia trwał dwa miesiące. Odbyły się najprawdopodobniej dwa kursy szkoleniowe w latach 1938-1939, podczas których kursanci podzieleni byli na grupy po dwie-trzy osoby ściśle izolowane od siebie ze względów konspiracyjnych. Oznaczało to, że miejsca i czas szkoleń były różne dla poszczególnych grup, tak aby ich członkowie nie mogli spotkać pozostałych kursantów. Podczas nauki zmarł na atak serca jeden z kursantów, Michaił Nikonienko z Jugosławii. Kadrę szkoleniową tworzyli zarówno Polacy, jak też „biali” Rosjanie. Brzestowski z polskiej strony wymienia kpt. Niezbrzyckiego (kryptonim „Ryszard Wraga”, zaś „Irina” w oznaczeniu kodowym NTS), określanego jako kierownika szkoły, kpt. Eljaszewicza i nieznanego z nazwiska oficera Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP), mieszkającego wcześniej w Rosji, który mówił po rosyjsku lepiej, niż po polsku. Spośród Rosjan podaje Okołowicza (kryptonimy „Gieorgij S. Pericz”, „Stanisław Mucha”), autora konspektu szkoleniowego dotyczącego praktycznych aspektów życia w ZSRR pt. „Byt w SSSR”, oraz dwóch kursantów: Aleksandra G. Wołkowa-Woinowa (kryptonim „Aleksandr G. Kołkow”) i Aleksandra A. Czuprunowa[23]. Mozohin w swoim internetowym artykule wymienia dodatkowo emerytowanego kapitana artylerii WP o personaliach Mikołaj Woroniec.[24]

Jeden z ważniejszych działaczy NTS, Arkadij Piotrowicz Stołypin[25] (syn byłego premiera carskiej Rosji, Piotra Arkadiewicza Stołypina, zabitego w zamachu w 1906 roku), wchodzący w skład Biura Wykonawczego Związku, opisał w swoich wspomnieniach atmosferę panującą wśród członków „polskiego” oddziału NTS, który odwiedził latem 1939 roku: „Wiedziałem, że sekcja NTS w Polsce była liczna i dobrze zorganizowana. Ale nie miałem pojęcia, że panuje w niej atmosfera takiej tajności i konspiracji. Powinienem był zdawać sobie z tego sprawę, stąd bowiem nasi ludzie przedostawali się na terytorium rosyjskie. Co pewien czas dyskretnie dzwoniono do drzwi. Byli to z pewnością członkowie naszej organizacji, którzy przychodzili ze swoimi sprawozdaniami i po nowe instrukcje”.[26]

W połowie sierpnia 1938 roku miała miejsce pierwsza próba przejścia granicy polsko-sowieckiej przez uczestników kursu szkoleniowego warszawskiej „szkoły operacyjnej”, co zostało uprzednio zatwierdzone przez Radę NTS. Sześciu członków Związku zostało podzielonych na trzy grupy. Pierwszą tworzyli Władimir N. Babkin, Safronij A. Spica i Aleksandr A. Czuprunow, zaś drugą – Wołkow-Woinow i Okołowicz. W trzeciej grupie znajdował się tylko Nikołaj Gurski ze względu na nagłą śmierć jego partnera Nikonienki. Członkowie pierwszej grupy (przechodzący granicę na odcinku południowym) już pierwszej nocy natknęli się na patrol sowieckich pograniczników. W takiej sytuacji członkowie grupy mieli rozdzielić się i uciekać osobno w stronę polskiej granicy. Babkin i Spica zostali jednak dogonieni i zginęli w strzelaninie. Czuprunow z kolei oderwał się od pogoni, cały dzień przeleżał w błocie, słysząc strzały i wybuchy granatów. Poszukiwali go pogranicznicy, przeszukując las z pomocą miejscowych kołchoźników. Kiedy wszystko ucichło, z trudem udało mu się powrócić na polską stronę granicy, i to jeszcze w ciągu dnia.[27] Oddzielnie idący Gurski (przeszedł granicę na północnym odcinku) w sowieckiej strefie przygranicznej został zauważony przez pastucha, który poinformował posterunek graniczny o „dywersancie”. W rezultacie kolejny NTS-owiec został zastrzelony przez pograniczników.[28]

Sukcesem zakończyło się natomiast przejście granicy i przedostanie się przez sowiecką strefę przygraniczną przez Okołowicza i Wołkowa-Woinowa. Granicę przekroczyli na kierunku mińskim przez „okno” znajdujące się w rejonie wsi Niehorele, gdzie przebiegała linia kolejowa łącząca Moskwę przez Warszawę z Berlinem.[29] Strefa przygraniczna od strony ZSRR liczyła około 100 kilometrów. Była podzielona na dwie części: 7-kilometrową, gdzie po polskiej stronie granicy rozciągnięte były druty, dalej dwa-trzy metry ziemi niczyjej, następnie druty po stronie sowieckiej, a po 1-1,5 kilometra kolejny pas drutów. Między nimi znajdowały się różne „niespodzianki” i rozpostarte linki sygnałowe. Kolejny odcinek (liczący 300-500 metrów) stanowił wał utworzony z suchego chrustu, a zanim (5-10 metrów) zaorany pas ugoru. Na siódmym kilometrze ponownie rozciągnięty był drut. Teren ten patrolowali dodatkowo pogranicznicy z psami. Opisany odcinek strefy przygranicznej był całkowicie wysiedlony, a wsie zostały zburzone. Druga część strefy była już zasiedlona, ale jej mieszkańcy nocami nie mieli prawa wychodzić z domów, okna skierowane w stronę granicy musiały być zaciemnione, zaś o każdej zauważonej obcej osobie trzeba była natychmiast meldować służbom. Ponadto miejscowa ludność była używana przez straż pograniczną do przeczesywania lasów w razie nielegalnego przejścia granicy od strony Polski. Na terenie całej strefy przygranicznej obowiązywały specjalne dokumenty.[30]

Od strony Mińska strefa liczyła jedynie około 35 kilometrów, w związku z czym Okołowicz i Wołkow-Woinow mieli łatwiejsze zadanie, niż pozostali. W ciągu czterech nocy (dniami odpoczywali) udało im się przejść całą strefę przygraniczną, po czym rozdzielili się i przed świtem wkroczyli do Mińska od strony przeciwnej niż granica. Ich pobyt na terytorium ZSRR trwał do połowy grudnia 1938 roku, czyli łącznie cztery miesiące. W tym czasie przebywali w kilkunastu większych miastach, jak Moskwa, Leningrad, Kursk, Krasnodar, Orzeł, Woroszyłowsk, Charków, Rostów nad Donem, Witebsk, Kisłowodsk, Feodozja, Kazań, Riazań, Kujbyszew, Jejsk, Kijów, Homel, Briańsk. Podróżowali na fałszywych dokumentach jako zwykli robotnicy. W publikacji Stołypina przytoczona jest historia, jak Okołowicz w przedziale pociągu pasażerskiego, którym jechał, zostawił małą książeczkę, wydaną przez NTS, pod tytułem „Kalendarz – pamiątka na 1938 rok”, w której przedstawione były cele, fakty i daty związane z działalnością Związku. Ten sam kalendarzyk miał być odnaleziony cztery lata później, kiedy działacze NTS przedostali się nielegalnie na okupowane przez Niemców terytoria ZSRR i w południowej części ziem rosyjskich nawiązali kontakt z konspiracyjną grupą występującą pod szyldem ich organizacji. Z kolei w Krasnodarze Okołowicz i Wołkow-Woinow zostali zaproszeni do domu przez miejscowego czekistę wysokiego stopniem. Po uzyskaniu bogatych doświadczeń dotyczących codziennego życia obywateli sowieckich, Okołowicz i Wołkow-Woinow pojechali w rejon Mińska, skąd szczęśliwie powrócili do Polski.[31]

Nikołaj Jewgieniewicz Chochłow[32], były funkcjonariusz KGB, wysłany w 1954 roku do RFN w celu zamordowania przywódcy NTS, który zdradził swoich mocodawców i przeszedł na stronę Związku, podaje w swojej publikacji, że Okołowicz na początku grudnia 1938 roku odwiedził nieoczekiwanie swoją siostrę Ksenię, żyjącą w Leningradzie, przyznając się do nielegalnego przekroczenia granicy. Podczas rozmowy z nią miał nazwać się rewolucjonistą. Siostra wyjawiła jednak tę informację lekarzowi, z którym pracowała w miejskim szpitalu, a ten przekazał ją NKWD. W tej sytuacji Okołowicz z Wołkowem-Woinowem byli zmuszeni skrócić pobyt w ZSRR i natychmiast przedostać się na polską stronę granicy.[33] Z kolei pisarz Walerij Jewgieniewicz Szambarow przedstawił hipotezę, że pobyt NTS-owców od początku był nadzorowany przez NKWD[34]. Po powrocie do Polski spotkali się oni z Bajdałakowem, który w tym czasie odbywał podróż po Europie. Biuro Wykonawcze NTS otrzymało sprawozdanie, z którego wynikało, że naród rosyjski, choć „nosi maskę”, zachował swoją duszę, co pozwala na prowadzenie walki z reżimem sowieckim. Jest to bardzo ciężkie zadanie ze względu na bierność większej części społeczeństwa, nadzorowanej przez NKWD, ale możliwe do wykonania. Sukces Okołowicza i Wołkowa-Woinowa zdecydował o podjęciu decyzji w sprawie dalszych przerzutów z Polski do Związku Sowieckiego.[35] W warszawskim hotelu „Wiktoria” funkcjonariusze polskiej „dwójki” do 2 stycznia 1939 roku prowadzili codzienne indywidualne przesłuchania członków NTS, którzy przedstawili szczegółowe relacje uzupełnione szkicami sytuacyjnymi. Dzięki temu kierownictwo Referatu „Wschód” Oddziału II Sztabu Generalnego WP uzyskało wartościowe, obiektywne i aktualne informacje dotyczące sowieckich zagadnień politycznych, gospodarczych oraz wojskowych. Dokumentacja związana z misją Okołowicza i Wołkowa-Woinowa przechowywana jest w Archiwum Straży Granicznej w Szczecinie.[36]

W połowie sierpnia 1939 roku do ZSRR przerzucono kolejne grupy działaczy NTS, którzy przybyli do Warszawy wiosną tego roku. Po przeszkoleniu w warszawskiej „szkole operacyjnej” podzielono ich tym razem na cztery grupy. Pierwszą tworzyli Michaił S. Brzestowski i Piotr A. Wichrow-Bieregow („Piotr A. Bieregulko”), drugą – Michaił Leonidowicz Olgski, Oleg Konstantynowicz Kelner i Władymir Gustawowicz Koniawa-Fiszer, trzecią – Wasilij Siergiejewicz Siemionow-Durnowo i Aleksandr G. Wołkow-Woinow (powtórnie), zaś ostatnią – Aleksandr A. Czuprunow (powtórnie) i Iwan Władymirowicz Własow („Wiktorij Władymirowicz Awczynnikow”). Pierwsza grupa już pierwszego dnia po przejściu granicy natknęła się na sowiecki patrol pograniczny z psami, w wyniku czego doszło do strzelaniny. NTS-owcy rozdzielili się. Brzestowskiemu udało się powrócić na terytorium Polski, zaś Wichrow-Bieregow zdołał ujść pogoni na terenie pasa pogranicznego i przedostał się w głąb ZSRR. Podobnie druga grupa starła się z pogranicznikami. Koniawa-Fiszer został ciężko ranny w wyniku postrzelenia. W tej sytuacji Olgski i Kelner postanowili pozostać przy nim, ale Koniawa-Fiszer jako starszy grupy rozkazał im uciekać na polską stronę granicy. W rezultacie, po ukrywaniu się przez trzy dni w terenie bagnistym, także im udało się przedostać do Polski. Słyszeli, jak Koniawa-Fiszer toczył bój z pogranicznikami, ale po wybuchach granatów wszystko ucichło. Pozostałe dwie grupy (cztery osoby) szczęśliwie przekroczyły pas graniczny.[37]

like-348x175

Losy pięciu „nowopokoleńców”, którzy przedostali się do Związku Sowieckiego latem 1939 roku, potoczyły się tragicznie. Wszystkim początkowo udało się zalegalizować swój pobyt w ZSRR. Czuprunow, po wybuchu wojny z Niemcami w czerwcu 1941 roku, został zmobilizowany do Armii Czerwonej. Krótko potem dostał się do niewoli niemieckiej, po czym dobrowolnie został tłumaczem w Tajnej Policji Polowej. Następnie wstąpił do Rosyjskiej Wyzwoleńczej Armii Ludowej (RONA). Nawiązał kontakt z konspiracyjnymi strukturami NTS w okupowanej Warszawie, ale rozchorował się na gruźlicę. Po wybuchu Powstania Warszawskiego 1 sierpnia 1944 roku, został wywieziony sanitarką w kierunku Prus Wschodnich, gdzie przepadł bez wieści. Własow, który w trakcie rosyjskiej wojny domowej był oficerem wojsk „białych”, pracował w Związku Sowieckim jako cieśla na budowie zajezdni tramwajowej w Woroneżu. W tej samej zajezdni w charakterze motorniczego tramwaju podjął pracę Siemionow-Durnowo. Obaj zostali jednak aresztowani przez NKWD i rozstrzelani na początku lipca 1941 roku. Wichrow-Bieregow zamieszkał w mieście Gorki, skąd wyjechał do Pietropawłowska Kamczackiego nad Oceanem Spokojnym. Tam również aresztowało go NKWD, po czym skazano go na karę śmierci. Wołkow-Woinow był z kolei ślusarzem w Dniepropietrowsku. W styczniu 1940 roku dopadło go NKWD i skończył jak pozostali NTS-owcy. Według innej wersji zmarł na tyfus na Kaukazie w 1943 roku.[38]

W momencie agresji wojsk niemieckich na Polskę 1 września 1939 roku w Warszawie przebywało kilku działaczy NTS, w tym Okołowicz. Zostali oni całą grupą ewakuowani przez „dwójkę” do Bukaresztu, gdzie oddano ich do dyspozycji Japończyków[39]. W początkowym okresie kontakt z „nowopokoleńcami” utrzymywał kpt. Niezbrzycki, który jednak w połowie grudnia 1939 roku otrzymał rozkaz wyjazdu z Rumunii, co uczynił w pierwszych dniach stycznia 1940 roku.[40] Dalszą opiekę nad „białymi” Rosjanami sprawował kpt. Eljaszewicz, który został zatrudniony w ambasadzie japońskiej w Bukareszcie. Japończycy z jednej strony ulokowali w stolicy Rumunii, przeniesiony spod Berlina, ośrodek propagandowy NTS pod kryptonimem „Ldina”, zaś z drugiej zorganizowali późnym latem 1940 roku kolejny przerzut członków tej organizacji z terenu Bukowiny na sowiecką Besarabię. Dotyczyło to dziesięciu osób, spośród których jedna utonęła podczas przeprawy przez graniczny Prut, cztery kolejne zostały wkrótce aresztowane przez NKWD, ale pięciu innym udało się przedostać w głąb Związku Sowieckiego.[41]

W literaturze rosyjskojęzycznej dotyczącej NTS pojawia się wątek tajnych negocjacji prowadzonych w Belgradzie w imieniu kierownictwa Związku przez przewodniczącego Biura Wykonawczego prof. Gieorgijewskiego z przedstawicielem polskiego rządu na obczyźnie gen. Władysława Sikorskiego w Londynie. Wynikały one z faktu, że NTS w początkowym okresie wojny, wobec sojuszu niemiecko-sowieckiego, stawiał na opcję „zachodnią”, czyli nawiązania współpracy z Wielką Brytanią i USA. Wybór prof. Gieorgijewskiego wynikał z tego, że reprezentował on silne stanowisko antyhitlerowskie. Rosyjscy autorzy piszą, że ze strony polskiej występował niejaki dr Włodzimierz Stępniewski, określany jako młody polski uczony i publicysta. Miał on kierownictwu NTS zaproponować podpisanie oficjalnego politycznego porozumienia ze stroną polską, w którym „biali” Rosjanie zadeklarowaliby wstąpienie do obozu alianckiego.[42] Bajdałakow w swoich wspomnieniach podaje, że umowa została ostatecznie opracowana, a następnie zatwierdzona przez kierownictwo NTS. Z kolei dr Stępniewski utwierdzał stronę rosyjską w zapewnieniach o przyjęciu umowy przez rząd gen. Sikorskiego. Zgodnie z jej postanowieniami na Zachód miała zostać przerzucona pełnomocna delegacja Związku. W jej skład wybrano prof. Gieorgijewskiego, któremu miała towarzyszyć grupa działaczy „mniejszego kalibru”. Natomiast przewodniczący NTS Bajdałakow i członek Biura Wykonawczego Kiryłł Dmitrijewicz Wiergun[43] planowali pozostać na Bałkanach. Jednakże upadek Jugosławii w kwietniu 1941 roku zniweczył wszystkie ustalenia. Doktor Stępniewski – według Bajdałakowa – z pomocą NTS-owców przedostał się do Sofii, a stamtąd do granicy tureckiej, gdzie ślad po nim zaginął.[44]

Nieco więcej światła w sprawie belgradzkich rozmów pomiędzy NTS i stroną polską odsłaniają sowieckie protokoły przesłuchań prof. Gieorgijewskiego, który pod koniec października 1944 roku w zajętym przez Armię Czerwoną Belgradzie został aresztowany i wywieziony do ZSRR, gdzie latem 1950 roku skazano go na karę śmierci. Szef Biura Wykonawczego Związku nawiązał kontakt z dr. Stępniewskim na początku 1941 roku. Polak znał się z Bajdałakowem i prof. Gieorgijewskim od jesieni 1939 roku. Jego propozycja dotyczyła przerzutu prof. Gieorgijewskiego jako przedstawiciela NTS do USA, gdzie miał on wejść w skład Emigracyjnego Komitetu Politycznego tworzonego przez Aleksandra Fiodorowicza Kiereńskiego, byłego premiera rządu rosyjskiego i dyktatora w II połowie 1917 roku, który w 1918 roku przedostał się na emigrację. Kiereński, będący w dobrych relacjach z premierem brytyjskim, Winstonem Churchillem, miał prof. Gieorgijewskiemu zorganizować spotkanie z prezydentem USA Franklinem Delano Rooseveltem. Ceną za podpisanie porozumienia z rządem londyńskim gen. Sikorskiego miało być wyrażenie przez NTS oficjalnej zgody w formie pisemnej na polskie pretensje terytorialne do Litwy (prawdopodobnie chodziło o Wileńszczyznę) i Galicji Wschodniej, a także związanie się z masonerią. Bajdałakow i Wiergun radzili przyjąć warunki i postanowili podpisać wypracowaną umowę. Jednakże prof. Gieorgijewski twierdził w śledztwie, że nie zgodził się z takim stanowiskiem i chciał dalszych rozmów z dr. Stępniewskim, zerwanych przez agresję Niemiec na Jugosławię.[45]

 

BIBLIOGRAFIA

Publikacje:

  1. Bajdałakow W., Da wozwieliczitsia Rossija, da gibnut naszi imiena … Wospominanija priediedatielia NTS 1930-1960 gg., Moskwa 2002.
  2. Dubicki T., Konspiracja polska w Rumunii 1939-1945, t. 1939-1940, Warszawa 2002.
  3. NTS Mysl i dieło, Moskwa 2000.
  4. Ot zarubieżja do Moskwy. Narodno-Trudowoj Sojuz (NTS) w wospominanijach i dokumientach 1924-2014, Moskwa 2014.
  5. Pepłoński A., Wywiad Polski na ZSRR 1921-1939, Warszawa 2010.
  6. Rar L., Oboleński W., Rannije gody (1924-1948), Moskwa 2003.
  7. Stołypin A., Cesarstwo i wygnanie, Warszawa 1998.
  8. Stołypin A., Na służbie Rosii. Ocierki po istorii NTS, Frankfurt nad Menem 1986.
  9. Szambarow W., Gosudarstwo i riewolucii, Moskwa 2001.

Artykuły:

  1. Brzestowski M., Swidanije z Rodinoj, „Za Rossiju”, nr 59 (391), wrzesień-listopad 2010.
  2. Borbu protiw dyktatury my scitali wsiegda swojej pierwoj zadaciej. Interwju G. S. Okołowicza żurnału „Posiew”, „Za Rossiju”, nr 67 (399), czerwiec-wrzesień 2012.
  3. Iz protokołow doprosow lidiera Nacionalno-Trudowogo Sojuza Nowogo Pokolienija M.A. Gieorgijewskogo, „Kentawr”, nr 4, 1999.

Strony internetowe:

  1. http://mozohin.ru/article/a-202.html

[1] Wiktor Michajłowicz Bajdałakow (1900-1967) – chorąży armii rosyjskiej, uczestnik I wojny światowej, a następnie rosyjskiej wojny domowej, emigrant, przewodniczący NTS od 1933 roku, założyciel rozłamowego Rosyjskiego Związku Narodowo-Pracowniczego w 1956 roku.

[2] Michaił Aleksandrowicz Gieorgijewski (1888-?) – rosyjski, a następnie emigracyjny filolog, profesor i wykładowca akademicki, sekretarz generalny Komitetu Wykonawczego NTS od 1932 roku, aresztowany i wywieziony do ZSRR pod koniec 1944 roku, skazany na karę śmierci w 1950 roku.

[3] Ot zarubieżja do Moskwy. Narodno-Trudowoj Sojuz (NTS) w wospominanijach i dokumientach 1924-2014, Moskwa 2014, s. 10-11.

[4] Aleksandr Emiljewicz Wiurgler (1901-1943) – emigrant, handlowiec, przewodniczący „polskiego” oddziału NTS w II połowie lat 30., szef 3. Oddziału Sonderstab „R” Abwehry w 1943 roku, zamordowany skrytobójczo w okupowanej Warszawie.

[5] L. Rar, W. Oboleński, Rannije gody (1924-1948), Moskwa 2003, s. 40-42.

[6] Ot zarubieżja do Moskwy…, s. 13.

[7] W. Bajdałakow, Da wozwieliczitsia Rossija da gibnut naszi imiena … Wospominanija priesiedatielia NTS 1930-1960 gg., Moskwa 2002, s. 15-17.

[8] L. Rar, W. Oboleński, op. cit., s. 92.

[9] Ot zarubieżja do Moskwy…, s. 13.

[10] Ibidem, s. 14.

[11] W. J. Szambarow, Gosudarstwo i riewolucii, Moskwa 2001, s. 109.

[12] W. M. Bajdałakow, op. cit., s. 17.

[13] Gieorgij Siergiejewicz Okołowicz (1901-1980) – uczestnik rosyjskiej wojny domowej, emigrant, szef Oddziału Zakrytego NTS od II połowy lat 30., przedostał się nielegalnie do ZSRR, po czym powrócił do Polski w 1938 roku, w okupowanym Smoleńsku od 1941 roku, współpracownik Sonderstab „R”, przewodniczący Komitetu Wykonawczego NTS w latach 1955-1957 i w 1960 roku, dyrektor wydawnictwa „Posiew” w latach 1962-1970.

[14] Władimir Władimirowicz Brand (1892-1942) – podpułkownik armii rosyjskiej, uczestnik I wojny światowej, a następnie rosyjskiej wojny domowej, emigrant, poeta, publicysta i dziennikarz, redaktor naczelny pism „Mołwa”, a następnie „Miecz” od początku lat 30., członek kierownictwa „polskiego” oddziału NTS od 1935 roku, współpracownik Sonderstab „R” od 1941 roku, przeszedł do okupowanego Smoleńska.

[15] L. Rar, W. Oboleński, op. cit., s. 97.

[16] Jerzy Niezbrzycki (1902-1968) – kapitan Wojska Polskiego, członek POW od 1917 roku, wywiadowca podczas wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku, funkcjonariusz Oddziału II Sztabu Generalnego WP od 1921 roku, szef Referatu „Wschód” Oddziału II Sztabu Generalnego WP od 1932 roku, emigrant, publicysta, sowietolog w USA.

[17] Ot zarubieżja do Moskwy…, s. 14.

[18] L. Rar, W. Oboleński, op. cit., s. 97.

[19] W. M. Bajdałakow, op. cit., s. 17.

[20] L. Rar, W. Oboleński, op. cit., s. 114.

[21] M. Brzestowski, Swidanije z Rodinoj, „Za Rossiju”, nr 59 (391), wrzesień – listopad 2010, s. 6.

[22] O. B. Mozohin, Wzaimodiejstwije razwiedok Japonii i Polszi, http://mozohin.ru/article/a-202.html (dostęp: 26.06.2016).

[23] M. Brzestowski, op. cit., s. 6-7.

[24] O. B. Mozohin, op. cit.

[25] Arkadij P. Stołypin (1903-1990) – emigracyjny rosyjski działacz polityczny i religijny, dziennikarz i pisarz, urzędnik bankowy, członek Biura Wykonawczego NTS od 1937 roku, kierownik „francuskiego” oddziału NTS od 1941 roku, aresztowany przez Gestapo w 1944 roku, przewodniczący Biura Wykonawczego NTS w Europie Zachodniej po zakończeniu wojny, redaktor w Agencji France-Presse od 1950 roku, członek kolegium redakcyjnego czasopisma „Posiew” od 1969 roku.

[26] A. Stołypin, Cesarstwo i wygnanie, Warszawa 1998, s. 209.

[27] L. Rar, W. Oboleński, op. cit., s. 114-115.

[28] Borbu protiw dyktatury my scitali wsiegda swojej pierwoj zadaciej. Interwju G. S. Okołowicza żurnału „Posiew”, „Za Rossiju”, nr 67 (399), czerwiec-wrzesień 2012, s. 14.

[29] A. Stołypin, Na służbie Rosii. Ocierki po istorii NTS, Frankfurt nad Menem 1986, s. 5.

[30] L. Rar, W. Oboleński, op. cit., s. 114.

[31] A. Stołypin, Na służbie Rossii…, s. 6-7.

[32] Nikołaj J. Chochłow (1922-2007) – kapitan KGB, aktor w młodości, funkcjonariusz sowieckich służb specjalnych od okresu II wojny światowej, dywersant, działał pod przykryciem w Rumunii w latach 1945-1949, wysłany do RFN z misją zamordowania przywódcy NTS w 1954 roku, przeszedł na stronę NTS, doradca przy rządzie południowowietnamskim pod koniec lat 50., wykładowca akademicki w USA, doktor psychologii.

[33] Nikołaj J. Chochłow, Prawo na Sowiest, Frankfurt nad Menem 1957, s. 89.

[34] W. J. Szambarow, op. cit., s. 109.

[35] L. Rar, W. Oboleński, op. cit., s. 116-117.

[36] A. Pepłoński, Wywiad Polski na ZSRR 1921-1939, Warszawa 2010, s. 158.

[37] L. Rar, W. Oboleński, op. cit., s. 117-118.

[38] Ot zarubieżja do Moskwy…, s. 14-15.

[39] T. Dubicki, Konspiracja polska w Rumunii 1939-1945, t. 1: 1939-1940, Warszawa 2002, s. 83.

[40] Ibidem, s. 63.

[41] NTS Mysl i dieło 1930-2000, Moskwa 2000, s. 13-14.

[42] L. Rar, W. Oboleński, op. cit., s. 122.

[43] Kiryłł D. Wiergun (1907-1945) – emigrant, przewodniczący „czechosłowackiego” oddziału NTS w II połowie lat 30. XX w., członek Biura Wykonawczego NTS od 1936 roku, szef Oddziału Propagandy NTS podczas II wojny światowej, aresztowany przez Gestapo latem 1944 roku, zwolniony z obozu koncentracyjnego KL Sachsenhausen w kwietniu 1945 roku, zginął podczas bombardowania Pilzna.

[44] Wiktor M. Bajdałakow, op. cit., s. 25.

[45] Iz protokołow doprosow lidiera Nacionalno-Trudowogo Sojuza Nowogo Pokolienija M.A. Gieorgijewskogo, „Kentawr”, nr 4, Moskwa 1999, s. 116-126.

 

Artykuł opublikowano na wolnej licencji.

Zezwala się na korzystanie z powyższego tekstu do dowolnego celu, również komercyjnego,  na warunkach licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska (znanej również jako CC-BY-SA 3.0 PL), dostępnej pod adresem http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/ lub innej wersji językowej tej licencji lub którejkolwiek późniejszej wersji tej licencji, opublikowanej przez organizację Creative Commons. Wymagamy podania autora artykułu oraz miejsca pierwotnej publikacji wraz z linkiem do artykułu w portalu wiekdwudziesty.pl 

Licencja nie dotyczy zdjęć i ilustracji – informacje o ich statusie są umieszczone w podpisach.

Opublikuj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Aby dodać komentarz wpisz kod widoczny na obrazku