Perspektywiczna analiza choroby wieku. Krytyka socjalizmu w myśli politycznej Pawła Popiela

Paweł Popiel (1807–1892)

„Choć losami kraju nie kierował, myślał o nich wciąż, o nich jedynych prawie. Polski szukał wszędzie, dobro jej miał na celu we wszystkiem co czynił. […] Nie w uczuciach, ale w zapatrywaniach miał pewną chłodną miarę i trzeźwość, pozwalającą mu oceniać daną sytuację dokładniej, niż to czyniła nerwowa, porywana uniesieniem chwili opinia publiczna”[1]. Tak Pawła Popiela scharakteryzował ks. Jan Gnatowski[2] w broszurze wydanej w 1892 roku na okoliczność śmierci tegoż krakowskiego konserwatysty. Wydaje się, że powyższy cytat, po pierwsze, wkomponowuje się w syntetyczne przybliżenie życiorysu wspomnianego myśliciela, a po drugie, wobec zasadniczej części niniejszego artykułu stanowić może adekwatne tło. Celem niniejszego artykułu jest bowiem zaprezentowanie antysocjalistycznej myśli politycznej Pawła Popiela, ze szczególnym uwzględnieniem jego niebywale starannej metody analitycznej. W zakończeniu starano się ponadto ocenić, na ile dziedzictwo myślowe Popiela traktować można jako XIX-wieczną przestrogę przed komunistycznym totalitaryzmem XX wieku.

Paweł Popiel urodził się 21 lipca 1807 roku w Krakowie. Po ukończeniu studiów prawniczych na Uniwersytecie Jagiellońskim podróżował po Europie, przebywając m.in. we Francji, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii, gdzie ugruntował swoje konserwatywne poglądy. W 1830 roku wziął udział w powstaniu listopadowym, mimo wyraźnego sceptycyzmu co do szans powodzenia tego zrywu. Odtąd – podobnie jak w przypadku pozostałych członków tzw. grona krakowskiego (Antoniego Zygmunta Helcla i Aleksandra Wielopolskiego) – w myśli tego konserwatysty dostrzec można wyraźne wskazanie, że niepodległości nie należy pojmować przez pryzmat powstań zbrojnych.[3]

 Po powrocie do Galicji, gdzie przebywał do śmierci (zmarł 6 marca 1892 roku w Krakowie), Paweł Popiel skupił się na prowadzeniu działalności publicystycznej, której niejako materialnym wyrazem był współudział w zakładaniu krakowskiego dziennika pt. „Czas”. Jego dziedzictwo pisarskie obejmuje przede wszystkim pamiętniki, wspomnienia, listy i broszury. Wśród tych ostatnich na szczególną uwagę zasługuje (stanowiące główny punkt odniesienia dla dalszej treści tego artykułu) dzieło pt. Choroba wieku z 1880 roku, w którym Popiel, niczym skrupulatny analityk, rozkłada na czynniki pierwsze doktrynę socjalizmu.[4]

 „Diagnoza i rozpoznanie”, czyli czym jest socjalizm?

Jacek Kloczkowski w swojej monografii poświęconej myśli politycznej Pawła Popiela[5] zauważył, że w pewnej dziedzinie ten zachowawczy myśliciel silnie wyróżnia się spośród pozostałych przedstawicieli polskiego konserwatyzmu. Tym, co przemawia za wyjątkowością Popiela, jest jego wnikliwe skoncentrowanie się na socjalizmie, którego z kolei efektem jest niespotykanie gruntowna analiza tego zjawiska. Jak zatem przystało na badacza starannie zajmującego się danym problemem, ów krakowski konserwatysta zakreślił w swej sztandarowej dla omawianej kwestii broszurze swoistą diagnozę. Na dwie dekady przed początkiem XX wieku Paweł Popiel przekonywał, że czas ten naznaczony był charakterem ewolucyjnym, a epoka rewolucyjna należała już do przeszłości.[6] Paradoksalnie z Choroby wieku płynie jednocześnie przestroga, aby nie poprzestawać na powierzchownym optymizmie i zwrócić uwagę na rozwijające się w Europie kolejne zagrożenie, któremu przeciwdziałać mieli przede wszystkim konserwatyści. Niemniej jednak – zdawał się słusznie przekonywać Popiel – zanim wskaże się im konkretne ku temu wskazówki, konieczne jest dokładne zbadanie tego niebezpieczeństwa.[7]

O tym, że socjalizm został przez Pawła Popiela poddany nader wnikliwej analizie, świadczy skupienie uwagi nie tylko na właściwościach, jakie ten ruch posiada i na założeniach, jakimi się kieruje, ale także ukazanie tego, jaką ma genezę oraz jakie wypływają z niego konsekwencje. Zgodnie z tymi założeniami, badając źródła „choroby wieku”, myśliciel ten doszedł do wniosku, że socjalizm jest w istocie pozbawiony trwałych fundamentów. Chcąc podkreślić brak spójnych podstaw ideowych dla tej doktryny, Popiel zręcznie posłużył się ironicznym pytaniem: „Jakimi to w końcu myślicielami może się poszczycić socjalizm?”[8] Jak dalej przekonywał, utwierdzając powyższą tezę, nie można reformować świata, jeśli się go najpierw nie zrozumie, a tym bardziej, jeśli się zupełnie zaneguje mechanizmy, które nim rządzą.[9]

Pierwszą z dwóch podstawowych cech socjalizmu, które wedle Popiela a priori dyskwalifikują ten ruch, szczególnie z punktu widzenia konserwatysty, jest atomizm. W rozważaniach obejmujących to zagadnienie odczuć można warte uznania dalekowzroczne myślenie tego zachowawcy. Jak bowiem zauważył, przyjęcie perspektywy atomistycznej determinuje wprowadzenie w miejsce naturalnego organizmu społecznego tworu iście sztucznego, co więcej, opartego o kategorię przymusu. Te same przez się zgubne i szkodliwe założenia implikują tym bardziej groźne zjawisko negacji idei rodziny i narodowości. Nie powinno zaskakiwać, że to bezwzględne uderzenie w podstawową, tj. familijną komórkę społeczną nie mogło spowodować innej reakcji konserwatysty, jak tylko ostrą krytykę.[10]

Z podobnym, silnie nieprzychylnym odzewem spotkał się panteizm – druga, zgubna właściwość socjalizmu. Analogicznie, również w tym przypadku Paweł Popiel zastosował swój przemyślany mechanizm. Nie dość, że same panteistyczne założenia[11] nie dają się pogodzić z myślą zachowawczą, to jeszcze niosą ze sobą zgubne dla społeczeństwa konsekwencje. Skutkiem przyjęcia tego poglądu jest bowiem negacja osobowego Boga, a – jak przekonywał konserwatysta – „z nauki zaprzeczającej osobowości Boga i człowieka wypływa zaprzeczenie własności, wolności, małżeństwa, rodziny, wiary i prawdy”[12].

Warto zatem jeszcze raz podkreślić zasadniczą myśl, która wypływa z tekstu Popiela – to mianowicie, że reakcja na „chorobę wieku” nie może oznaczać cichego i pochopnego przyzwolenia.[13] Z doktryny socjalistycznej wypływają zbyt szkodliwe konsekwencje, by można byłoby ją nie tylko po prostu przyjąć, ale także – czym zachowawca niejako „podnosi poprzeczkę” – przez bierną postawę pozwolić na to, by została urzeczywistniona. „Socjalizm od czasu, gdy przeszedł od książek i niejasnych aspiracji do czynu, gdy wystąpił z doktryną zupełną, z organizacją, która potęgą swoją przeraża, i wytknął sobie jako cel przeobrażenie stosunków społecznych, stał się już nie tylko niebezpiecznym, a nawet groźnym, ale wystąpił przeciwko ludzkości”[14].

Wyrazem takiego „śmiertelnego powikłania choroby wieku” jest paradoksalne uczucie „równości w nędzy”. Paweł Popiel niejednokrotnie dosadnie wykazywał w swym tekście, że podobnych sprzeczności można w socjalizmie znaleźć o wiele więcej. Mówiąc o rosyjskich nihilistach, konserwatysta ten zwrócił uwagę, że przyszły świat pojmują w kategoriach idealistycznej utopii. Chcą oni stworzyć raj na ziemi, który w ocenie Popiela byłby tak naprawdę piekłem dla ludzkości.[15] Okazuje się ponadto, że wprowadzenie w życie doktryny socjalistycznej na grunt ustroju politycznego przyniesie despotyzm, który osaczy dotąd wolnych ludzi totalną niewolą.[16] Jak się okazuje, na tym Popiel nie kończy swych niepowierzchownych rozważań. Podobnie ma się rzecz – przekonywał dalej – z systemem gospodarczym „zainfekowanym chorobą wieku”. Przejęcie przez państwo mienia prywatnego i kapitału (według teorii socjalistycznej głównych źródeł nędzy) implikuje szereg poważnych zagrożeń. Omawiany konserwatysta na kartach swojej broszury wielokrotnie podkreślał, że likwidując własność, znosi się rodzinę, co z kolei prowadzi do zaprzepaszczenia wielopokoleniowych dzieł opartych o kategorię ojcowizny. Wejście w te sfery państwa pociąga za sobą administracyjny przymus, który – co warto za Popielem podkreślić – wcale nie gwarantuje ochrony przed głodem.[17]

 „Objawy, grupy ryzyka i powikłania”, czyli socjalizm w praktyce

Pisząc o analitycznym charakterze omawianej broszury, nie sposób pominąć nader istotnego fragmentu tego tekstu, w którym to Paweł Popiel zaprezentował wnioski wypływające z badań nad ówczesnym mu socjalizmem „w praktyce”. Stanowiący bazę dla dalszych rozważań, obraz społeczno-polityczny Europy przełomu lat 70. i 80. XIX wieku, którego krakowski konserwatysta był naocznym świadkiem, skłonił go do skupienia swej uwagi na trzech – strategicznych dla doktryny socjalistycznej – konkretnych obszarach na mapie Starego Kontynentu.[18]

W ramach takiej „quasi-wędrówki” po miejscach, gdzie socjalizm został w części, czy też w całości urzeczywistniony, Popiel w swojej Chorobie wieku najpierw skierował się do Francji. To tam według zachowawcy szukać należy pierwotnej próby zastosowania omawianej doktryny w praktyce, a konkretnym tego momentem miała być Wielka Rewolucja Francuska, wraz z jej hasłem wolności, równości i braterstwa. Tym natomiast, co według konserwatysty uchroniło to państwo przed totalną „socjalistyczną zarazą”, było prawodawstwo cywilne i trudności w wykorzenieniu własności i wolności. Dodatkowo, co nie powinno zaskakiwać w przypadku analizy konserwatywnej myśli politycznej, silnie uwypuklone zostało znaczenie w tej kwestii wielowiekowej chrześcijańskiej nauki jako swoistego hamulca.[19]

Drugim miejscem w Europie, gdzie socjalizm zdążył już święcić triumfy, było państwo pruskie. Jak przekonywał Popiel w swym dziele, źródeł tytułowej choroby, podobnie jak w przypadku Francji, szukać należy przede wszystkim w filozofii. Skupiwszy się na tym fragmencie Choroby wieku, wydaje się bezsprzeczne, że na ziemiach niemieckich głównym winowajcą w tym względzie, obok wcześniejszych wyrazicieli awerroizmu i spinozyzmu, był Georg Wilhelm Friedrich Hegel. Odbiciem jego teoretycznej myśli (której fundamentem jest statolatria równoznaczna z zupełnym zerwaniem więzów społecznych) stała się praktyka rządów Otto von Bismarcka, co konserwatysta skomentował błyskotliwym stwierdzeniem: „błąd z wyżyn spekulacji, z krzesła katedry zstąpił w życie polityczne”[20].

W omawianej powyżej analizie aktualnej Popielowi sytuacji politycznej w Europie pod względem zagrożenia „socjalistycznym wirusem” osobno należy wspomnieć o Rosji. Argumentem ku temu jest szczególne potraktowanie tego przypadku przez samego autora broszury, czego wyrazem jest choćby znaczna objętość odnośnego fragmentu Choroby wieku. Zagłębiając się w treść niniejszego dzieła można ponadto wysunąć tezę, że drugim dowodem na wyróżnienie Rosji spośród pozostałych badanych państw jest symptomatyczne nazwanie socjalizmu właśnie tam rozwiniętego przez zastosowanie terminu „nihilizm”. Warto dodać, uprzedzając szczegółową argumentację, że zgodnie z intuicjami to wschodni typ doktryny socjalistycznej stanowił według Pawła Popiela najpoważniejsze zagrożenie.[21]

Co zatem cechowało ten ruch? Dlaczego dla krakowskiego konserwatysty był on tak niebezpieczny? Po pierwsze, należy zwrócić uwagę na heterogeniczność fundamentów kulturowo-ideowych tego regionu. Dokonawszy dokładnej analizy historycznej, Paweł Popiel dostrzegł w Rosji cechy bizantyjskie, buddyjskie i tatarskie. Po drugie – co w naturalny sposób wynika z powyższych wielokulturowych wpływów – państwo to pozbawione było nie tyle spójnego, co w ogóle jakiegokolwiek organizmu politycznego. Po trzecie, w wyniku przyjęcia wzorców atomistycznych, w społeczeństwie rosyjskim nie wykształcił się system feudalny. Przejawem tego była bezwzględna równość wszystkich obywateli pod względem podległości wobec cara, co z kolei spowodowało, że w ramach wewnętrznych stosunków rosyjskich nigdy nie zaznano hierarchii. Po czwarte, zupełnie inny niż na Zachodzie model porządku społecznego był na tyle nietrwały, że za sprawą reformatorów udało się go w istocie zniszczyć. Po piąte wreszcie, trzeba mieć świadomość, że dochodzący do głosu tym sposobem nihilizm był zjawiskiem fanatycznym, a ponadto, jak zauważył Popiel, „wyrazista nazwa, którą ten ruch przybrał, czy to miała wyrażać bezwiedność celu, czy ruinę wszystkiego, co istnieje, czy zaprzeczenie wszelkiego politycznego dogmatu, przeraża swoją bezwzględnością, a ostrzega zdrowe sumienia, jak grzechot węża jadowitego na puszczy”[22].

Wydaje się zatem – co zresztą znajduje potwierdzenie w Chorobie wieku – że socjalizm w Rosji tak prężnie się rozwinął, ponieważ sprzyjały temu wielorakie okoliczności, a w szczególności te dotyczące kwestii społecznych. W tym kontekście pojawia się pytanie, czy Polska była w opinii Popiela zagrożona złowrogą doktryną socjalistyczną. Już na początku swojej pracy myśliciel ten podkreślił, że społeczeństwo polskie wydawało się być w ówczesnych mu czasach odporne na tę tytułową „chorobę wieku”. Wbrew pozorom, co warto podkreślić, wizja ta nie była oparta jedynie na bezrefleksyjnym optymizmie. Również i przy tym zagadnieniu omawiany zachowawca wykazał się olbrzymim talentem analitycznym, prezentując jednocześnie godny pochwały pogląd, że aby rzeczowo odpowiedzieć na pytanie o ryzyko zaistnienia „polskiego socjalizmu”, trzeba zbadać odporność podłoża. Idąc tym tropem, Popiel przekonywał, że ustrój i stosunki społeczne ogólnie nie sprzyjały socjalizmowi. Według konserwatysty opoką, na której stało polskie społeczeństwo, był zdrowy żywioł chłopski. Zwrócił on też uwagę, że choć warstwy oświecone należą do mniejszości, to mają do spełnienia odpowiedzialne zadanie zachowania chłopstwa od zepsucia.[23] Tu po raz kolejny wyłania się przenikliwe spostrzeżenie Popiela, który – mimo braku powodów do niepokoju w stanie obecnym – sygnalizował, że taki pożądany stan szybko może przejść do historii. Trzeba być czujnym – zdawał się apelować konserwatysta – a biorąc pod uwagę to, że anormalne położenie polityczne ułatwia przystęp zarazie, nie można ulegać pokusie tej zgubnej nauki.[24]

Nie sposób w ramach analizy „choroby wieku” nie określić za Pawłem Popielem „grup ryzyka” do niej się bezpośrednio odnoszących. „Gorączka dobrobytu i mienia, pycha, która rozumie, że odkryła ogólny środek na uszczęśliwienie człowieka i klucz do najwyższych zagadnień świata – oto przyczyny powodzenia socjalizmu”[25] – napisał konserwatysta w pierwszym akapicie swojej pracy. W związku z tym, że doktryna ta jest prostym systemem, który pozornie stawia jednostkę w centrum zainteresowań (pozornie, bo trzeba mieć świadomość, że w rzeczywistości podstawowym punktem odniesienia jest omnipotentne państwo), nie powinno zaskakiwać, że szybko zyskuje swoich zwolenników, zwabionych pychą i egoizmem. Z tego też względu, jak napisał w Chorobie wieku Popiel, socjalizm „młode i niedoświadczone umysły oraz kobiece usposobienia tak bardzo pociąga”[26]. Spośród omamionych tą doktryną zachowawca wskazał przede wszystkim na masonów (którzy doszli do idei socjalistycznych poprzez zastosowanie następującego schematu: od deizmu, poprzez pozytywizm, do panteizmu) oraz Żydów (szczególnie tych niedogmatycznych racjonalistów, którzy podobnie za swój fundament myślowy uczynili założenia panteistyczne).[27]

Bazując ciągle na „quasi-medycznej” nomenklaturze (niech usprawiedliwieniem będzie nazwanie przez omawianego myśliciela socjalizmu mianem choroby) warto przed „wypisaniem recepty” wskazać na możliwe według Popiela „powikłania”. Co ciekawe, konserwatysta ten przekonywał, że urzeczywistnienie w pełni państwa socjalistycznego jest niemożliwe. Niemniej jednak, już same próby wprowadzania w życie socjalizmu mogą nieść ze sobą zagrożenie. Szczególnie niepokoiła w tym względzie krakowskiego zachowawcę legitymizacja przez socjalistów użycia siły w ramach przewrotu społecznego. Po raz kolejny zatem widać w myśli Pawła Popiela stanowczy apel o nieuleganie złudnemu bezpieczeństwu i próbę wskazania perspektywicznego sposobu myślenia, który pozwoliłby uchronić społeczeństwo polskie przed nikczemną „chorobą wieku”.[28]

 „Recepta”, czyli konserwatyzm wobec socjalizmu

Jednym z kluczowych zagadnień przy omawianiu Choroby wieku Pawła Popiela jest przeanalizowanie oceny socjalizmu z perspektywy badacza tj. z punktu widzenia konserwatysty. Przyjrzawszy się dokładnie treściom niniejszej broszury, okazuje się – co zostało przez zachowawcę w wielu miejscach mocno podkreślone – że socjalizm politycznego zagrożenia nie niesie. Był to przede wszystkim problem obejmujący sferę intelektualno-duchową. W tym kontekście doktryna socjalistyczna była w ocenie XIX-wiecznych zachowawców niebezpieczna ze względu na bezlitosne wnikanie w płaszczyznę przedpolityczną, w ramach której realizują się podstawowe relacje międzyludzkie.[29]

Jak można przeczytać w omawianym tekście, zadaniem konserwatystów było skupienie się właśnie na tej dziedzinie społecznej. Zauważali oni, że socjalistami kierowała godna pogardy pycha, bo radyklanie występując przeciw naczelnym zasadom bytu społeczeństwa, w niwecz obracali prawo natury. „Tutaj, kiedy idzie o obronę moralnych, politycznych i umysłowych skarbów ludzkości, społeczeństwo winno stanąć w obronie swojej ­– i jak przewidywał Popiel – stanie bez wątpienia, ale jak zobaczymy, o to idzie, aby do tej obrony użyło właściwych środków i broni”[30].

W tym kontekście, uprzedzając konkretne wskazówki zapisane w broszurze, a służące walce z socjalizmem, warto wspomnieć o przestrodze, jaką autor Choroby wieku wystosował do swoich kolegów–zachowawców. Konserwatyzm ­– zdawał się grozić palcem Popiel – nie polega na zachowaniu stanowisk politycznych i szerokiego wachlarzu przywilejów. Nie ma on być użytecznym narzędziem służącym prowadzeniu wygodnego życia. To na wskroś wypaczone cele. Konserwatyści nie mogą być bierni, bowiem „socjalistyczną zarazę” zwyciężyć można jedynie pracą i poświęceniem, czego wyrazem miała być obrona najwyższych praw duchowych.[31] Jak można wnioskować, jego podstawowym celem było zatem wyzbycie się przez zachowawców myślenia przez pryzmat własnej warstwy społecznej.[32]

Mając świadomość, że niezwykle trudnym zadaniem było wytłumaczenie masom błędów i niedorzeczności socjalizmu, Paweł Popiel wskazał na konieczność zespolenia działań zmierzających do ochrony społeczeństwa przed „chorobą wieku”. Naturalnym partnerem dla konserwatystów był w tej dziedzinie Kościół katolicki, bo to jego nauka gwarantowała największą skuteczność w walce z wrogiem.[33] Jak zostało wcześniej wspomniane, w opinii zachowawcy nie wolno było w obliczu socjalizmu stać bezczynnie. Wyrazem takiej pożądanej aktywności miało być współdziałanie z władzami w celu przeprowadzenia koniecznych reform, co niezwykle ważne, nie na drodze rewolucji (co było w założeniach doktryny socjalistycznej), lecz ewolucji, z poszanowaniem obowiązującego prawa. Znamienne jest niejako wyprzedzenie krytyki odnoszącej się do konserwatystów i tym samym zapewnienie przez Popiela, że myśl zachowawcza nie stoi obojętnie wobec zmieniających się okoliczności. O ile ustawodawstwo socjalne mieści się w granicach prawa moralnego, naturalnego i pozytywnego – tłumaczył w tym kontekście Popiel – o tyle może ono zyskać poparcie zachowawców.[34]

 Podsumowanie i wnioski

Po dokładnym zaznajomieniu się z Chorobą wieku Pawła Popiela dojść można do wniosku, że myśliciel ten zaprezentował w owej broszurze wysoki poziom warsztatu analitycznego. Nie powinien co prawda dziwić fakt, że zajęcie się konkretnym zagadnieniem i wydanie wobec niego subiektywnego osądu oznaczać musi jednocześnie dokonanie gruntownej jego analizy. Znamienne jest jednak, że to, co dla XIX-wiecznego badacza doktryn było oczywiste, współcześnie jest uważane za rzecz wyjątkową i godną pochwały, a – przechodząc do konkretnych wniosków – jak pokazują powyższe treści, jest za co doceniać Popiela.

W tym względzie nader imponująca jest niesamowita głębia jego analizy. Zupełnie bezzasadna byłaby opinia, że socjalizm w Chorobie wieku potraktowany został zdawkowo, czy też powierzchownie. Potwierdzeniem braku podstaw do takiego twierdzenia jest zwrócenie uwagi na fakt, że doktryna ta, choć sama w sobie nie ma spójnych ideowych podstaw, to w jej istocie zakorzenione są konkretne prądy filozoficzne. Zręczne operowanie przez Popiela fachowymi pojęciami typu „atomizm”, „panteizm”, „upojenie równości w nędzy” (i wynikające z niego: „utopizm”, „absurdalizm” i „paradoksalizm”) tym dosadniej ugruntowują przekonanie o solidnej analizie zawartej w tym dziele.

Przede wszystkim warto jednak dostrzec, że zajął się ów myśliciel zjawiskiem, nie tyle rozwiniętym i dającym się łatwo ocenić za pomocą doświadczenia, lecz w zasadzie jego podwalinami. Tym bardziej cenne w myśli tego krakowskiego konserwatysty jest tak dalekowzroczne i intuicyjne opisanie możliwych następstw socjalizmu. Chociaż można zarzucić mu, że niewłaściwym było przekonanie, iż polityczny ustrój socjalistyczny nigdy w pełni się nie zrealizuje, to czy można powiedzieć, biorąc pod uwagę inne wnikliwie wykazane cechy socjalizmu, że Popielowska broszura stanowiła swoistą przestrogę przed komunistycznym totalitaryzmem XX wieku, a Popiel niejako przewiduje jego kształt?

Każdy, kto dokładnie zagłębił się w treść Choroby wieku, nie powinien mieć większego problemu z odpowiedzią na to pytanie. Uściślając jednak, wydaje się, że można z pełną świadomością postawić tezę, że tak, jak Popiel był aktualny w XIX wieku, tak samo też jego myśl nie straciła na znaczeniu w XX wieku. Potwierdzeniem tego niech będzie kilka przykładów. W 1880 roku zachowawca ten przestrzegał, że pierwszym krokiem reformowania świata nie może być zniszczenie mechanizmów, które nim rządzą. Następstwem takich działań miał być totalny przewrót społeczny, który pod sztandarami totalitarnego komunizmu w pełni nastąpił. Ponadto, wskazując na atomizm i panteizm jako dwie podstawowe cechy doktryny socjalistycznej, całkowicie przewidział oparty o te przymioty model państwa komunistycznego. Nie można bowiem nie zauważyć choćby w najjaskrawszym jego przykładzie, czyli Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, że jednostka tkwiła jedynie pozornie w centrum zainteresowania, a na pozycji naczelnej i punktem odniesienia było po prostu omnipotentne państwo. Bezsprzeczne było też, że w ramach doktryny ateizmu państwowego relacje z religią ujmowano w kategorie wrogości i bezprecedensowej walki z Kościołem. Ostatnim przykładem niech będzie brak ideowych fundamentów socjalizmu, a w tym kontekście ciągłe modyfikacje treści doktryn socjalistycznych, m.in. oceny roli państwa – od zupełnego odrzucenia tego elementu w pierwotnych ideach, do uznania go za konieczną część ustroju komunistycznego. Reasumując i biorąc po uwagę wszystkie powyższe treści, wydaje się, że uzasadnionym będzie ponowne ocenienie Pawła Popiela za wybitnego analityka, prezentującego perspektywiczny sposób myślenia.

 

Bibliografia:

  1. Gnatowski J., Paweł Popiel. Sylwetka pośmiertna, Lwów 1892.
  2. Kieniewicz S., Konserwatysta niedostatecznie znany – Paweł Popiel, „Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska. Sectio F, Humaniora”, vol. 37, s. 335–367.
  3. Kloczkowski J., Wolność i porządek. Myśl polityczna Pawła Popiela, Kraków 2006.
  4. Król M., Konserwatyści a niepodległość. Studia nad polską myślą konserwatywną XIX wieku, Warszawa 1985.
  5. Marszał M., Popiel Paweł (1807-1892), (w:) Leksykon myślicieli politycznych i prawnych, pod. red. E. Kundery, M. Majewskiego, Warszawa 2009, s. 499 i n.
  6. Popiel P., Choroba wieku, (w:) idem, Choroba wieku. Wybór pism, Kraków 2001, s. 152–170.
  7. Szlachta B., Wstęp, (w:) Antykomunizm polski. Tradycje intelektualne. Wybór tekstów źródłowych, pod red. idem, Kraków 2000.
  8. Szlachta B., Z dziejów polskiego konserwatyzmu, Kraków 2000.

 

[1] J. Gnatowski, Paweł Popiel. Sylwetka pośmiertna, Lwów 1892, s. 37.

[2] Jan Gnatowski (1855–1925) – pseud. Jan Łada; ksiądz katolicki, publicysta, pisarz; autor powieści i nowel o tematyce religijnej i martyrologicznej; zachowawcze poglądy wyrażał m.in. w krytyce pozytywistów.

[3] M. Marszał, Popiel Paweł (1807–1892), (w:) Leksykon myślicieli politycznych i prawnych, pod. red. E. Kundery, M. Majewskiego, Warszawa 2009, s. 499 i n. Szerzej o życiu Pawła Popiela w: S. Kieniewicz, Konserwatysta niedostatecznie znany – Paweł Popiel, „Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska. Sectio F, Humaniora”, vol. 37, s. 335–367.

[4] Warto na wstępie dodać, że często w XIX-wiecznej polskiej myśli politycznej terminy „socjalizm” i „komunizm” były stosowane wymiennie. Zob. B. Szlachta, Wstęp, (w:) Antykomunizm polski. Tradycje intelektualne. Wybór tekstów źródłowych, pod red. idem, Kraków 2000, s. XVI. W dalszej części artykułu używano za Popielem pojęcia „socjalizm”, ale w zakończeniu nawiązano już wyraźnie do „komunizmu”.

[5] J. Kloczkowski, Wolność i porządek. Myśl polityczna Pawła Popiela, Kraków 2006.

[6] P. Popiel, Choroba wieku, (w:) idem, Choroba wieku. Wybór pism, Kraków 2001, s. 163 i n.

[7] Ibidem, s. 152.

[8] Ibidem, s. 158.

[9] Popiel tak pisał o socjalistach: „Dlatego, że nie mogą, albo raczej nie umieją, rozwiązać i wytłumaczyć sobie niektórych trudności i sprzeczności w obecnym organizmie, negują całą jego wartość” (P. Popiel, op. cit., s. 159). Zob. też J. Kloczkowski, op. cit., s. 74.

[10] Ibidem, s. 76.

[11] Panteizm [gr. pán – wszystko, theós – Bóg] – pogląd religijno-filozoficzny, wedle którego Bóg jest utożsamiany ze wszechświatem i jednocześnie zanegowany jako osoba; często fundament dla ateizmu i źródło doktryn materialistycznych.

[12] P. Popiel, op. cit., s. 161.

[13] Ibidem, s. 156.

[14] Ibidem. W zacytowanym fragmencie uwagę zwraca przede wszystkim wyraziste stwierdzenie, że ruch socjalistyczny „występuje przeciw ludzkości”. Niemniej jednak, przyjąwszy w analizie tego zdania punkt widzenia typowy dla konserwatysty, szczególnie ważne jest zaakcentowanie „przeobrażenia stosunków społecznych” jako podstawowego celu socjalistów. Szerzej o specyfice oceny socjalizmu z perspektywy konserwatyzmu w dalszej części niniejszego artykułu.

[15] Ibidem, s. 155.

[16] J. Kloczkowski, op. cit., s. 70 i n.

[17] P. Popiel, op. cit., s. 162 i n.

[18] Precyzyjne wyłożenie omawianych treści Choroby wieku w: J. Kloczkowski, op. cit., s. 66–69.

[19] P. Popiel, op. cit., s. 153.

[20] Ibidem.

[21] Ibidem, s. 154.

[22] Ibidem, s. 156. Analizując ten fragment Choroby wieku warto zauważyć, że Popiel pojmuje tu socjalizm zupełnie niedogmatycznie, co pozwala mu spojrzeć na ten problem z szerszej pespektywy. Nie bada on bowiem ustrojów socjalistycznych sensu stricto, ale stara się dostrzec charakterystyczne dla socjalizmu elementy systemu społeczno-politycznego (rewolucyjna Francja – „upojenie równości”, Bismarckowskie Prusy – zatomizowanie społeczeństwa, późny carat – przewrót porządku społecznego).

[23] Ibidem, s. 168.

[24] Ibidem, s. 152; J. Kloczkowski, op. cit., s. 69 i n. Warto zwrócić uwagę na fakt, że już samo określenie „zachowanie od zepsucia” wskazuje, iż wśród wyższych warstw uświadamiających włościanom groźne skutki przyjęcia kuszącego socjalizmu znaleźć mieli się konserwatyści. Jest to niejako zapowiedź programu Popiela uwzględniającego współdziałanie zachowawców i chłopów (zob. przyp. 32).

[25] P. Popiel, op. cit., s. 152.

[26] Ibidem, s. 168.

[27] Ibidem, s. 158.

[28] Ibidem, s. 160 i n.

[29] Ibidem, s. 152.

[30] Ibidem, s. 157; 159.

[31] Ibidem, s. 160; M. Król, Konserwatyści a niepodległość. Studia nad polską myślą konserwatywną XIX wieku, Warszawa 1985, s. 245 i n.

[32] Skupienie się na czymś więcej niż tylko czubku własnego nosa to główna teza programu Pawła Popiela skierowanego do środowiska konserwatywnego. Autora Choroby wieku określić zatem można jako prekursora oddolnych reform wśród zachowawców. Wzmacniające tę tezę jest stwierdzenie o konieczności zwrócenia się ku chłopom po to, aby zlepić z warstw szlacheckiej i chłopskiej jeden naród potencjalnie państwowy (co dodatkowo znamionuje o wpisaniu Popiela się w argument zbytniej ekskluzywności szlachty jako przyczyny upadku państwa polskiego w XVIII wieku). Zob. też: M. Król, op. cit., s. 270 i n.

[33] Stosunek Kościoła do doktryny socjalistycznej oparty był według Popiela o kategorie wrogości. Mimo że celem zarówno chrześcijaństwa, jak i socjalizmu jest dążenie do uszczęśliwienia człowieka, to w istocie zamiary te są jedynie pozornie zbieżne. Jak przekonywał konserwatysta, obydwa nurty różni ciężar gatunkowy celów, a także charakter zmierzania ku nim. Rzeczone różnice, precyzyjnie wyliczone przez Popiela w tekście Choroby wieku, przedstawia poniższa tabela:

CHRZEŚCIJAŃSTWO SOCJALIZM
podwójna natura człowieka: duchowa i fizyczna pojedyncza natura człowieka: fizyczna
wprowadzenie w życie prawa Boskiego prawo jako postulat i produkt zwierzęcego rozumu
reformy ewolucyjne, z poszanowaniem prawa przewrót dokonany metodami siłowymi
prezentuje dogmatyczną moralność jego cechą sofistyczna niemoralność
uznanie hierarchii w zgodzie z naturą głoszenie bezwzględnej równości
przestrzeganie prawa własności zupełne zniesienie prawa własności
uświęcenie rodziny i podkreślenie roli ojcostwa zaprzeczenie rodzinie i zniweczenie ojcostwa
ludzkość jako jedno pokolenie ludzie jako zwierzęta

[34] P. Popiel, op. cit., s. 165 i n.; J. Kloczkowski, op. cit., s. 71; B. Szlachta, Z dziejów polskiego konserwatyzmu, Kraków 2000, s. 57.

Opublikuj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*