ORP Błyskawica 1937-1946

25 listopada mija kolejna rocznica podniesienia bandery na ORP Błyskawica. Warto przybliżyć historię tego wyjątkowego okrętu.

ORP Błyskawica, fot. Michał Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

ORP Błyskawica, fot. Michał Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

Na początku lat trzydziestych Kierownictwo Marynarki Wojennej przystąpiło do realizacji planu wprowadzenia do służby kontrtorpedowców. Początkowo flotę zasiliły dwie jednostki OORP Wicher i Burza, zbudowane we Francji. Przedstawiciele Marynarki Wojennej nie do końca byli zadowoleni z efektów i znacznych opóźnień strony francuskiej. Dlatego też ich oferta budowy kolejnych jednostek została odrzucona. Szwedzka propozycja również nie zdobyła uznania i ostatecznie zamówienie złożono w brytyjskiej stoczni J. Samuel White & Co. w Cowes.[1] 1 października 1935 roku położono stępkę, a po roku zwodowano okręt. Matką chrzestną ORP Błyskawica została Cecylia Raczyńska, żona Ambasadora RP w Wielkiej Brytanii.[2]

ORP Błyskawica, fot. Michał Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

ORP Błyskawica, fot. Michał Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

We wrześniu i październiku 1937 roku trwały próby morskie Błyskawicy. Wykryto szereg usterek, a także znaczące drgania kadłuba. Powodem były nieodpowiednie i wadliwe śruby. Po ich wymianie okręt osiągnął maksymalną prędkość 40,4 węzła.[3]

Polski przemysł w toku budowy kontrtorpedowców OORP Grom i Błyskawica dostarczył 8,15% ogólnej wartości zamówienia wynoszącego 27 411 972 złp.

25 listopada 1937 roku podniesiono banderę na okręcie i oficjalnie wszedł on do służby w Marynarce Wojennej. Zanim zacumował w Gdyni, nastąpiła krótka wizyta w Göteborgu, celem pobrania amunicji do dział Boforsa. Kontrtorpedowiec ORP Błyskawica przybył do Polski na początku grudnia 1937 roku.

Przez następny czas trwało intensywne szkolenie załogi i zgrywanie działań wraz pozostałymi jednostkami Dywizjonu Kontrtorpedowców.

ORP Błyskawica, fot. Michał Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

ORP Błyskawica, fot. Michał Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

ORP Błyskawica, fot. Michał Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

ORP Błyskawica, fot. Michał Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

W maju 1939 roku stworzono plan zakładający ewakuację okrętów na czas działań wojennych. Jednostki miały trafić do Wielkiej Brytanii i współdziałać z Royal Navy w walce z Niemcami. 30 sierpnia 1939 roku OORP Grom, Burza i Błyskawica opuściły Gdynię. 1 września 1939 roku o godzinie 17.40 zacumowały na redzie portu Leith koło Edynburga.[4] Wraz z wypowiedzeniem wojny przez Wielką Brytanię, ORP Błyskawica rozpoczął działania patrolowe nakierowane na zwalczanie zagrożeń podwodnych. Załoga uczestniczyła w ataku na domniemanego U-boota.

like

Planowano udział Błyskawicy jako eskorty konwoju z zaopatrzeniem dla Polski, który miał wyruszyć w połowie września i dotrzeć do Rumunii. Ze względu na agresję ZSRR i załamanie ofensywy pod Bzurą, zrezygnowano z tego zamiaru. W listopadzie 1939 roku na okręcie wykonano prace remontowe, mające zapewnić lepszą stateczność. Skutkiem tego było usunięcie aż 56 ton zbędnego wyposażenia.[5]

Służba Błyskawicy do wiosny 1940 roku polegała na eskortowaniu konwojów i patrolach wzdłuż wybrzeża angielskiego i irlandzkiego.

W połowie kwietnia 1940 roku Błyskawica wraz z Gromem rozpoczęły działania w Norwegii. Osłaniano transporty płynące z Anglii, a także ostrzeliwano cele naziemne. 2 maja 1940 roku Błyskawica została trafiona przez niemieckie działo przeciwlotnicze kal. 88 mm. Okręt musiał opuścić rejon Narwiku i przejść niezbędny remont, po którym powrócił do walki 5 maja. Dzień wcześniej doszło do zatopienia bliźniaczej jednostki – ORP Grom. Przez następne kilkadziesiąt godzin Błyskawica była atakowana przez niemieckie lotnictwo. Tylko w dniu 6 maja doszło do dziewięciu nalotów. Wystrzelono wówczas około 3000 sztuk pocisków kal. 40 mm, czego efektem okazało się zestrzelenie jednej maszyny. 10 maja na konto artylerzystów Błyskawicy zapisano kolejny samolot Luftwaffe. Był to jednak ostatni akord w działaniach sprzymierzonych w Norwegii. Po uzupełnieniu zapasów i wizycie w zakładach remontowych, niszczyciel skierowano do osłony okrętów w ramach operacji „Dynamo”. Zestrzelono wtedy jedną z maszyn bombowych.

ORP Błyskawica, fot. Michał Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

ORP Błyskawica, fot. Michał Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

ORP Błyskawica, fot. Michał Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

ORP Błyskawica, fot. Michał Szafran, odwaszegofotokorespondenta.blogspot.com

Intensywna eksploatacja wymagała kolejnego remontu w brytyjskich stoczniach. Okres ten wykorzystano na zamontowanie systemu wykrywania okrętów podwodnych i działa plot. kal. 76 mm zamiast rufowej wyrzutni torpedowej.[6]

Błyskawica po udziale w walkach w Norwegii i Francji została skierowana do działań konwojowych. Była to niezwykle trudna i wymagająca służba. Oprócz zagrożeń, wynikających z obecności U-bootów i samolotów, duże problemy sprawiały warunki panujące na Atlantyku. W czasie jednego ze sztormów okręt odniósł poważne uszkodzenia, co przyczyniło się do kolejnej wizyty w stoczni. W czerwcu 1941 roku dokonano znacznych zmian w wyposażeniu okrętu. Wymieniono szwedzkie działa Bofors kal. 120 mm na brytyjskie kal. 102 mm[7]. Francuskie nkm kal. 13,2 mm zastąpiono działkami Oerlikon kal. 20 mm. Zamontowano radary i wymieniono dalocelowniki i dalmierze. Kolejne miesiące upływały załodze na eskortowaniu konwojów atlantyckich. Zawsze po turze spędzonej na Atlantyku okręt przebywał w stoczni. W nocy z 4 na 5 maja 1942 roku załoga Błyskawicy przyczyniła się do odparcia niemieckiego nalotu na Cowes, zestrzeliwując bombowiec niemiecki.

W październiku 1942 roku okręt skierowano do Gibraltaru. Zbliżało się lądowanie aliantów w Algierii i niezbędne było wsparcie morskie. Od 7 listopada Błyskawica stanowiła osłonę przeciwlotniczą jednostek transportowych i desantowych. Dwa dni później artylerzyści zgłosili zestrzelenie Ju-88. W kolejnych dniach okręty były atakowane przez Luftwaffe. Największe straty poniesiono 12 listopada 1942 roku, kiedy to na skutek obrażeń zmarło 4 marynarzy[8] i rannych zostało aż 46 członków załogi. Stanowiło to 20% wyjściowego stanu osobowego. Po tym wydarzeniu okręt skierowano na remont do Gibraltaru. Do maja 1943 roku ORP Błyskawica działał na Morzu Śródziemnym w zespole niszczycieli Force Q. Jednostka była narażona na ataki lotnictwa, a także U-bootów. Doświadczenia zdobyte w działaniach tego typu powodowały, że okręt wychodził cało z opresji. Największym problemem były tradycyjnie uszkodzenia wynikające z warunków atmosferycznych i sił działających na konstrukcję podczas wybuchów bomb itp.

Pod koniec 1943 roku ORP Błyskawica powrócił na Wyspy Brytyjskie celem przygotowań do nadchodzącej inwazji na kontynent. Coraz częściej służba eskortowa ustępowała miejsca ofensywnym działaniom przeciwko żegludze niemieckiej u brzegów Francji i Norwegii. Po rozpoczęciu inwazji w Normandii polski niszczyciel wziął udział w bitwie pod Ushant. W nocy z 8 na 9 czerwca 1944 roku niemieckie okręty podjęły próbę przeciwdziałania jednostkom desantowym. Doszło do starcia, w wyniku którego zostały zatopione dwa niemieckie niszczyciele (ZH-1, Z-32). Była to największa potyczka pomiędzy Royal Navy a Kriegsmarine w czasie działań na froncie zachodnim. Później Błyskawica została skierowana w rejon Zatoki Biskajskiej. W nocy między 14 a 15 lipca załoga okrętu napotkała w czasie patrolu konwój składający się z kilku niewielkich jednostek. Zatopiono wówczas dwa traulery uzbrojone (UJ 1420, UJ 1421).[9] Kolejne miesiące upływały na działaniach eskortowych i patrolowych. Aktywność sił lotniczych i morskich przeciwnika stawała się coraz mniejsza. Dzięki temu Błyskawica mogła brać udział w dostarczaniu zaopatrzenia francuskiemu ruchowi oporu. 6 grudnia 1944 roku zginął ostatni członek załogi okrętu. W czasie silnego sztormu z pokładu został zmyty st. bosm. Albin Jabłoński.[10] W lutym 1945 roku Błyskawicę skierowano na remont i doposażenie w najnowsze środki elektroniczne, jakimi dysponowali Brytyjczycy. Do 8 maja 1945 roku okręt przebywał w stoczni remontowej w Cowes. II wojna światowa zakończyła się, a załoga i ORP Błyskawica uczestniczyły w niej od samego początku.

W listopadzie 1945 roku po raz ostatni wykonano misję bojową. Polski niszczyciel wziął udział w operacji „Deadlight”. Polegała ona na zatapianiu niemieckich U-bootów, które po zakończeniu wojny dostały się w ręce aliantów. Jednostki były niszczone ogniem artyleryjskim w rejonie zatoki Loch Ryan. Niszczyciel ORP Błyskawica zapisał na swoje konto cztery niemieckie okręty podwodne. Następne miesiące upływały monotonnie i załoga Błyskawicy stanęła przed trudnym wyborem. Powrót do kraju rządzonego przez komunistów czy emigracja i tułaczka po świecie. 28 maja 1946 roku o godzinie 15.20 opuszczono banderę na ORP Błyskawica. Okręt miał w najbliższym czasie miał powrócić do Polski i rozpocząć kolejny etap służby.

W czasie II wojny światowej niszczyciel ORP Błyskawica przeszedł ponad 146 tys. mil morskich, uczestnicząc w 83 konwojach i przeprowadzając 108 patroli. Wziął udział w zatopieniu czterech okrętów nawodnych i zestrzeleniu czterech samolotów (w tym dwóch prawdopodobnie).[11] Od września 1939 roku do maja 1945 roku zginęło siedmiu członków załogi. Nie bez przyczyny Błyskawicę nazywano Lucky Ship.

Bibliografia:

  • Kondracki T., Wielki Leksykon Uzbrojenia, 6: Niszczyciele Grom i Błyskawica, Warszawa 2013.
  • Kryger Z., Okręty Polskiej Marynarki Wojennej w II wojnie światowej (w:) „Na morzach i oceanach 1939-1945. Polska Marynarka Wojenna w walce o niepodległość”, pod red. S. Kudeli, W. Patera, Gdynia 2009.
  • Kudela S., Łubkowski J. , ORP Błyskawica. Niszczyciel Polskiej Marynarki Wojennej, Gdynia 2002.
  • Twardowski M., ORP Błyskawica – nowe spojrzenie na weterana, „Morza, Statki i Okręty”, 1997, nr 3.

[1] T. Kondracki, Wielki Leksykon Uzbrojenia, t. 6: Niszczyciele Grom i Błyskawica, Warszawa 2013, s. 8-9.

[2] M. Twardowski, ORP Błyskawica – nowe spojrzenie na weterana, „Morza, Statki i Okręty” 1997, nr 3, s. 33.

[3] Ibidem s. 34.

[4] T. Kondracki, op. cit., s. 33.

[5] M. Twardowski, op. cit., s. 34.

[6] S. Kudela, J. Łubkowski, ORP Błyskawica. Niszczyciel Polskiej Marynarki Wojennej, Gdynia 2002, s. 44-45.

[7] Powodem była chęć ujednolicenia artylerii i trudności z pozyskaniem amunicji kal. 120 mm.

[8] Oprócz Polaków zginął brytyjski sygnalista – M. Twardowski, op. cit., s. 41.

[9] Ibidem, s. 42.

[10] S. Kudela, J. Łubkowski, op. cit., s. 59.

[11] Z. Kryger, Okręty Polskiej Marynarki Wojennej w II wojnie światowej (w:) „Na morzach i oceanach 1939-1945. Polska Marynarka Wojenna w walce o niepodległość”, pod  red. S. Kudeli, W. Patera, Gdynia 2009, s. 111.

Opublikuj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*