Niszczyciel czołgów M18 Hellcat

Niszczyciel czołgów M18 Hellcat

M18 Hellcat, źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Narodziny amerykańskich niszczycieli czołgów.

Idea mobilnych niszczycieli czołgów w armii amerykańskiej wykrystalizowała się pod wpływem obserwacji działań niemieckich podczas kampanii we Francji w 1940 roku. W sierpniu tego samego roku w Stanach Zjednoczonych przeprowadzono manewry z udziałem piechoty oraz wojsk pancernych. Udowodniono wówczas niską skuteczność obrony przed zmasowanym atakiem formacji pancernych przy użyciu dotychczasowej taktyki wykorzystywania przez piechotę holowanych dział przeciwpancernych. Ich głównym mankamentem była niska mobilność. Postulowano wprowadzenie oddziałów przeciwpancernych znajdujących się w odwodzie, mogących wzmocnić obronę w punktach narażonych na przełamanie. Udane zastosowanie takiej taktyki wymagało jednak użycia broni o większej mobilności niż klasyczne działa przeciwpancerne.[1] Koncepcja samobieżnego niszczyciela czołgów wpisywała się również w ówczesną amerykańską doktrynę pancerną. Zakładała ona użycie dużych formacji pancerno-motorowych nie tyle do bezpośredniego starcia z siłami pancernymi przeciwnika w bitwach, co do działań manewrowych i pościgowych. Miały one na celu dezorganizację dowodzenia, zaopatrzenia i łączności wroga oraz zajęcie strategicznych dla komunikacji, obrony i przegrupowywania się punktów. Odpieranie ataków pancernych nieprzyjaciela spocząć miało na oddziałach złożonych z niszczycieli czołgów. Dzięki dużej mobilności mogły one szybko przemieszczać się w rejon walk, a postulowane uzbrojenie miało zapewniać im możliwość niszczenia wrogich pojazdów pancernych. Jednocześnie koszt niszczyciela czołgów miał być niższy niż cena czołgu średniego.[2]

Pierwsze kroki

Początkowo Amerykanie starali się przerabiać na niszczyciele czołgów istniejące już pojazdy.  Działa przeciwpancerne montowano m.in. na samochodach ciężarowych Doge ¾ czy pojazdach półgąsienicowych M3 half-track.

M3_GMC

M3 GMC (Gun Motor Carrier), działo przeciwpancerne 75mm zamontowane zostało na podwoziu M3 Half-track. Źródło: U.S. Army, domena publiczna.

Dodge_wc55_m6_37_mm_GMC

Działo przeciwpancerne 37mm zamontowane na samochodzie Dodge WC55 (3/4). Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

 Wyniki uzyskane przez tak przystosowane pojazdy podczas manewrów, mających miejsce jesienią 1941 roku, były zadowalające. W rezultacie 1 grudnia 1941 roku powołano ośrodek Tank Destroyer Tactical and Firing Center, mający na celu szkolenie i doskonalenie żołnierzy oraz oficerów dla oddziałów niszczycieli czołgów, które stały się również nowym rodzajem broni z osobnym dowództwem – Tank Destroyer Command. Ze względów psychologicznych i propagandowych oficjalnie przyjęto również nazwę „Tank Destroyer” (niszczyciel czołgów), w miejsce stosowanego wcześniej określenia „anti-tank” (przeciwczołgowe).[3] W roku 1942 wprowadzono nowe konstrukcje niszczycieli, oparte o podwozia istniejących typów czołgów.  Jedną z nich był opracowany w kwietniu 1942 roku M10 GMC Wolverine (rosomak), niszczyciel czołgów budowany na podwoziu czołgu M4.[4]

M10_1943

Niszczyciel czołgów M10. Źródło: Library of Congress, domena publiczna.

Również w kwietniu 1942 roku należąca do koncernu General Motors firma Buick otrzymała kontrakt na dostarczenie dwóch prototypów szybkich niszczycieli czołgów, uzbrojonych w armaty 57mm, oznaczonych jako T49. Pojazd ten wizualnie nie różnił się znacząco od czołgu, jednak posiadał względnie cienki pancerz, którego grubość wynosiła maksymalnie 22mm. Dla porównania, czołg średni M3 Lee posiadał pancerz o grubości sięgającej 37mm. Próby poligonowe wykazały jednak, że T49 nie rozwija pożądanej prędkości – osiągał on ok. 61 km/h zamiast zakładanych ok.  88,5 km/h (odpowiednio 38 mph i 55 mph).[5] W związku z niespełnieniem założeń dotyczących prędkości oraz nowym życzeniem Tank Destroyer Command odnośnie zwiększenia kalibru armaty do 75mm, Buick zajął się opracowywaniem kolejnych prototypów. W styczniu 1943 roku wybrano i zamówiono 6 egzemplarzy pojazdu oznaczonego jako T70.

Tank_Destroyer_Forces_(unofficial)_logo

Tzw. „kot zjadający czołg”, symbol amerykańskich niszczycieli czołgów z okresu II wojny światowej.

M18  Hellcat

Nowy pojazd został przekazany armii i był testowany na poligonach w Camp Hood w Aberdeen w czerwcu 1943 roku.[6] T70 całkowicie spełniał wymogi stawiane przez Tank Destroyer Command. Otwarta wieża pozwalała na dobrą obserwację terenu, cienki pancerz zmniejszał masę pojazdu, umożliwiając rozwijanie większej prędkości. Pancerz kadłuba wynosił maksymalnie 13mm, a wieży 22mm. Zastosowano benzynowy, chłodzony powietrzem 9-cylindrowy silnik gwiazdowy Wright Continental R-975-C1, o mocy 350 KM. Od 1350. wyprodukowanego pojazdu zaczęto montować zmodernizowany silnik oznaczany jako R-975-C4 o mocy 400 KM. Dzięki automatycznej, 3-stopniowej skrzyni biegów i zawieszeniu na wałkach skrętnych, pojazd osiągał prędkość do 90 km/h. Koła napędowe znajdowały się z przodu pojazdu. Masa maszyny wynosiła 17,7 ton. Załoga liczyła 5 osób, przy czym we wnętrzu przewidziano miejsce dla dwóch kierowców, umieszczając z przodu po dwa zestawy drążków i pedałów. Zastosowano jedną tablice rozdzielczą, mieszczącą się pomiędzy stanowiskami kierowców. Główne uzbrojenie pojazdu stanowiła armata 76mm M1 z zapasem 45 nabojów. 9 z nich znajdowało się w wieży, pozostałe były transportowane wewnątrz kadłuba, w magazynach bocznych po 18 sztuk z każdej strony. Stosowane pociski pozwalały na przebicie pancerza o grubości 155mm ustawionego pod kątem 30 stopni z odległości ok. 500 metrów, 130mm – z 1000 metrów a 100mm – z 2000 metrów. Oprócz armaty na wieży znajdował się przeciwlotniczy wielkokalibrowy karabin maszynowy 12,7mm Browning M2HB z zapasem 800 nabojów.[7] Ciekawym rozwiązaniem zastosowanym w T70 było umieszczenie silnika i skrzyni biegów na specjalnych prowadnicach. Umożliwiały one wysunięcie tych elementów napędu celem łatwiejszego dokonywania napraw, nie zmuszając do wyciągania z pojazdu całego bloku silnika lub skrzyni biegów, do czego niezbędny był dźwig. Znacznie zmniejszyło to czas potrzebny na naprawy, szczególnie w warunkach polowych.[8] W lutym 1944 roku zmieniono oznaczenie pojazdu na M18 Hellcat.[9]

800px-M18,_Hellcat_in_Kubinka_Tank_Museum

M18 Hellcat w Muzeum Czołgów w Kubince. Źródło: Wikimedia Commons, licencja: http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

Produkcja i użycie bojowe

Cena niszczyciela M18 wynosiła 55,230 dolarów. Dla porównania wspomniany wcześniej niszczyciel M10 kosztował 47,900 dolarów, a czołg średni M4A2 – 66,900 dolarów.[10] M18 Hellcat został wyprodukowany w sumie w 2507 egzemplarzach, wytwarzanych seryjnie od lipca 1943 do października 1944 roku. Pojazdy były używane bojowo głównie w Europie, początkowo w 1944 roku we Włoszech, od 6 czerwca 1944 roku również we Francji i na całym froncie zachodnim.

M18-Hellcat-fires-Italy

M18 Hellcat podczas walk we Włoszech. Źródło: U.S. Army, domena publiczna.

M18 trafiły także w rejon Pacyfiku, gdzie wobec niewielkiego zagrożenia ze strony japońskiej broni pancernej były wykorzystywane jako wozy wsparcia piechoty, używane często do niszczenia umocnionych stanowisk nieprzyjaciela.[11] Walki w Europie dowiodły, że M18 był udaną konstrukcją. Pojazdy te były w stanie efektywnie niszczyć niemieckie wozy pancerne, w tym praktycznie wszystkie czołgi średnie. Choć przebicie pancerza przedniego pzkpfw. V Panther wymagało zbliżenia się na ok. 270 metrów, czołgi te były jednak wrażliwe na ogień Hellcat’ów przy trafieniu z większych dystansów w boczny pancerz lub tył. Dzięki dużej mobilności, załogi niszczycieli czołgów M18 korzystały z możliwości atakowania Niemców z flanki. [12] Załogi skarżyły się jednak na cienki pancerz, który nie dawał praktycznie żadnej ochrony przed trafieniami pocisków z dział, a testy wykazały, że nawet karabinowa amunicja przeciwpancerna kalibru 7,62 przebija pancerz wieży z odległości 50 metrów.  Zwracano również uwagę na opisany wcześniej fakt, że armata 76mm przy frontalnym ataku pzkpfw. V Panther wymagała znacznego zmniejszenia dystansu.[13] Po zakończeniu II wojny światowej Hellcaty nie zostały użyte bojowo i stopniowo wycofywano je ze służby.  Wyjątkiem jest tutaj konflikt w Bośni i Hercegowinie. Niszczyciele M18 Hellcat przekazane Jugosławii w latach pięćdziesiątych zostały użyte podczas konfliktu w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych.[14]

M18_Hellcat_(2)_Turanj

M18 Hellcat w Muzeum Wojny Ojczyźnianej (chodzi o konflikt z lat 1991-1995) w Chorwacji, zdjęcie z 2008 roku. Źródło: Wikimedia Commons, licencja: http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

Podsumowanie

M18 Hellcat był spełnieniem amerykańskiej koncepcji niszczycieli czołgów, wyrażonej mottem  „Seek, Strike, Destroy!”(szukać, uderzyć, zniszczyć).[15] Był on najszybszym pojazdem gąsienicowym II wojny światowej, dzięki mobilności pozwalającym na elastyczne reagowanie na sytuacje na froncie i efektywną obronę oraz działania manewrowe. Uzbrojenie pozwalało na niszczenie większości pojazdów przeciwnika, a cena wyprodukowania niszczyciela M18 Hellcat była niższa niż w przypadku czołgów średnich.  Udane podwozie wykorzystano do zbudowania kilku innych pojazdów, m.in. samobieżnej haubicy T88 Howitzer Motor Carriage czy transportera opancerzonego M39.[16] Ten ostatni był z powodzeniem wykorzystywany podczas II wojny światowej oraz konfliktu w Korei.

KOREAN WAR

Transporter M39 dostarczający ładunek amunicji podczas konfliktu w Korei. 29 maj 1953. Źródło: www.olive-drab.com, domena publiczna.

Analiza zastosowania M18 Hellcat podczas walk w Europie prowadzi do interesujących wniosków. Przewidywany przez Amerykanów zmasowany atak niemieckich dywizji pancernych nie nastąpił. Bataliony niszczycieli czołgów w rezerwie były więc bezużyteczne. Dzięki dużej prędkości M18 Hellcat mogły podążać za szybko nacierającą piechotą w roli wsparcia, a obrotowa wieża pozwalała na prowadzenie precyzyjnego ognia. Bataliony złożone z Hellcat’ów były więc przydzielane różnym dywizjom, które wykorzystywały je w roli samobieżnej artylerii wsparcia. Stosunek wystrzelonych podczas walk na froncie zachodnim pocisków odłamkowo-burzących do przeciwpancernych wynosi 11:1, co daje pewne wyobrażenie odnośnie wykorzystania tych pojazdów w praktyce.

Battleforbrest

M18 Hellcat i amerykańska piechota podczas walk w Breście, wrzesień 1944. Źródło: U.S. Army, domena publiczna.

Rozwój czołgów po wojnie sprawił, że niszczyciele czołgów przestały spełniać swoje zadanie. Większa szybkość, lepsze uzbrojenie i nowocześniejsze pancerze w czołgach zniwelowały korzyści płynące z budowania niszczycieli. Po zakończeniu II wojny światowej Tank Destroyer Command zostało zamknięte, znikły również same niszczyciele czołgów jako osobny rodzaj broni. [17]

M18-Hellcat-wiesloch-19450401

M18 Hellcat prowadzi ostrzał na terenie Niemiec. 1 kwietnia 1945. Źródło: U.S. Army, domena publiczna.

Dane taktyczno – techniczne:[18]

Załoga: 5 osób (kierowca, dowódca, celowniczy i dwóch ładowniczych)

Masa bojowa: 18 160 kg

Wymiary: długość: 6652mm, szerokość 2876mm, wysokość 2580mm, szerokość gąsienicy: 360mm

Uzbrojenie: armata M1A1 lub M1A1C lub M1A2 kalibru 76mm z zapasem 45 pocisków, wkm Browning M8M2 kalibru 12,7mm z zapasem 800 naboi

Pancerz kadłuba: od 7 do 12mm

Jednostka napędowa: benzynowy, chłodzony powietrzem 9 cylindrowy silnik gwiazdowy Wright Continental R-975-C1, o mocy 350 KM lub Wright Continental R-975-C4 o mocy 400 KM

Prędkość maksymalna: na drodze ok. 80 km/h, w terenie 30 km/h

Zasięg: 240 km

Pokonywanie przeszkód: przeszkody wodne 120cm, ściany 90cm, rowy (okopy) 185cm.

Bibliografia:

  1. Ledwoch J., Solarz J., Czołgi Amerykańskie 1939-1945, Warszawa 1994.
  2. Zaloga S.J., M18 Hellcat Tank Destroyer. 1943-97. Oxford 2004.
  3. Żurkowski P., M18 Hellcat. Pierwszy i ostatni niszczyciel czołgów z prawdziwego zdarzenia, „Nowa Technika Wojskowa”, nr 1, 2000, s. 27-34.

 

[1] S. J. Zaloga, M18 Hellcat Tank Destroyer. 1943-97. Oxford 2004, s. 4.

[2] P. Żurkowski, M18 Hellcat. Pierwszy i ostatni niszczyciel czołgów z prawdziwego zdarzenia, „Nowa Technika Wojskowa”, nr 1, 2000, s. 27.

[3] S. J. Zaloga, op. cit, s. 5.

[4] J. Ledwoch, J. Solarz, Czołgi Amerykańskie 1939-1945, Warszawa 1994, s. 200.

[5] S. J. Zaloga, op. cit., s. 6.

[6] Ibidem, s. 10.

[7] P. Żurkowski, op. cit., s. 29-30.

[8] S. J. Zaloga, op. cit, s. 10.

[9]  J. Ledwoch, J. Solarz, op. cit. s. 214.

[10] S. J. Zaloga, op. cit, s. 11.

[11] P. Żurkowski, op. cit., s. 31

[12] S. J. Zaloga, op. cit, s. 18

[13] Ibidem, s. 22

[14] P. Żurkowski, op. cit., s. 32

[15] S. J. Zaloga, op. cit, s. 5

[16] J. Ledwoch, J. Solarz, op. cit. s. 214.

[17] P. Żurkowski, op. cit., s. 33.

[18] J. Ledwoch, J. Solarz, op. cit. s. 216.

Artykuł opublikowano na wolnej licencji.

Zezwala się na korzystanie z powyższego tekstu do dowolnego celu, również komercyjnego,  na warunkach licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska (znanej również jako CC-BY-SA 3.0 PL), dostępnej pod adresem http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/ lub innej wersji językowej tej licencji lub którejkolwiek późniejszej wersji tej licencji, opublikowanej przez organizację Creative Commons. Wymagamy podania autora artykułu oraz miejsca pierwotnej publikacji wraz z linkiem do artykułu w portalu wiekdwudziesty.pl 

Licencja nie dotyczy zdjęć i ilustracji – informacje o ich statusie są umieszczone w podpisach.

Zapraszamy również do polubienia fanpage wiekdwudziesty.pl na facebooku

Opublikuj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*